Coraz częściej na ekranie telewizora w moich ulubionych serialach przewijają się młode, ale już dobrze znane wszystkim, buzie aktorek. Dzisiaj postanowiłam wybrać te, które najbardziej przypadły mi do gustu, ale oczywiście gwardii najszlachetniejszych i cenionych szczególnie przeze mnie (więc jest to baaardzo subiektywny ranking :)) aktorek pokolenia "30 plus and plus".
Dlaczego? A to dlatego, że zaczynam doceniać, ile wysiłku w prezencję, wygląd i dbałość o swój zawód- nie tylko aktorski- trzeba włożyć, aby przebić pełne wdzięku, młode pokolenie. Odnoszę wrażenie, że znikają z pola widzenia w zastraszającym tempie głównie te Panie, u których zmarszczki stają się coraz bardziej widoczne. A przecież (niby) to normalne, że czas upływa...
A przecież duchem nigdy nie czujemy się starzy.... więc nie krytykujmy i nie wytykajmy każdej nowej zmarszczki na czole :)
