No i gdzie ten puszysty, iskrzący śnieżek? Ja już gotowa na zimowe szaleństwa, a jego brak... Nie wiem dlaczego, ale brak śniegu na zbliżające się święta nie nastraja mnie pozytywnie. A może zdarzy się ten mały wigilijny cud i za oknem zobaczymy biały puch? Bo jak na razie, zamiast sanek czy nart pozostał mi... plac zabaw, na pociechę ;).