Pokazywanie postów oznaczonych etykietą new clothes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą new clothes. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 czerwca 2014

Nowości w szafie i... obdaruję chętne :)

Padam... nie mam sił, nie mam czasu, nie mam nic z dawnej mnie. Mam dziecko. Świat stanął na głowie. Staram się pomimo tego chaosu ogarniać rzeczywistość, maluję oko, dbam o ciało- które mnie zadziwiło, bo pomimo wiedzy jak powinno wyglądać, chciałabym mieć moją figurę z powrotem. A tu się tak nie da. Więc idę na kompromis- kupuję rzeczy uniwersalne, dobre do karmienia i dobre na teraz i później w pasie (czytaj spodnie na gumce). I stałam się "dresiarą"- okropne uczucie, bo do tej pory zapinane bluzy dresowe były przeze mnie sporadycznie używane, a teraz stały się niemal codziennością.
W tym sezonie postawiłam na maxi- szalenie podobają mi się spodnie typu alladynki czy pumpy, długie spódnice i tuniki, a co ważne wpisują się w moje obecne oczekiwania. Mam nadzieję, że wkrótce pojawią się zdjęcia z moim udziałem, tyle, że częstotliwość publikacji zostanie mocno ograniczona. Teraz mam zwariowane lotnisko :)





I na koniec dla przyszłych (i nie tylko) mamuś proponuję prezenty- ciekawe publikacje, krótkie broszurki informacyjne i kalendarz dla maluszka. Każdy, kto ma ochotę otrzymać te dwa zestawy proszony jest o wpis w komentarzu: "jestem zainteresowana". Spośród zainteresowanych wylosuję zwycięzcę. Zapraszam :)

wtorek, 14 stycznia 2014

What will my future be like?

Nie podzielę się dzisiaj z Wami kolejną stylizacją, ale pochwalę nowościami, które zagościły w szafie. Zmiany musiały nastąpić, jak dla mnie to i tak zbyt szybko... ale wkrótce będziecie mogli oglądać mnie w zakupionych sukienkach, tunikach czy bluzeczkach. Cieszę się z tych nabytków, teraz czeka mnie jeszcze zakup nowych spodni i legginsów, co jest podyktowane koniecznością, niestety :)

1. W tonacji szarości, bieli i czerni

2. Różnokolorowo

3. Zdecydowanie :)

Najbardziej jednak smuci mnie fakt, że pomimo stosowania kompleksowej kuracji do włosów, zmuszona byłam podjąć radykalne kroki. Poprawa ich kondycji następuje, ale trwa to zbyt długo. Dlatego, abym nie została łysa ;) zaufałam opinii zaprzyjaźnionej specjalistki w tej dziedzinie i zdecydowałam się na... cięcie. Zatem od dziś jestem szczęśliwą posiadaczką nowej fryzury. Ale nadal zamierzam stosować kurację na moje włosy, ponieważ jej działanie jest fantastyczne!