Nie ma chyba nic bardziej przykrego, jak usłyszeć w ciąży: jaka jesteś gruba! Wtedy mam ochotę zakupić koszulkę z napisem: "nie jestem gruba- jestem w ciąży!" Kobieta musi dbać o siebie i dziecko, nic dziwnego, że może wtedy przytyć od 12 do nawet 18 kilogramów! Ile trzeba się natrudzić, żeby ukryć raptem dwa czy pięć kilogramów, które lubią nam przybyć po zimie. Dookoła ( na blogach również) oglądam trend odchudzania. Ile to diet się nie stosuje, ile różnorakich ćwiczeń nie wykonuje... Jak mam się wtedy czuć? Zdrowa dieta i sport towarzyszyły mi od nastu lat, praktycznie do połowy piątego miesiąca chodziłam jeszcze na fitness. I nagle, dla zdrowia dziecka musiałam zrezygnować z aktywności- wszelakiej, do tego zmiany hormonalne i efekt w postaci zaokrągleń gotowy.
Czy dobrze się z tym czuję- nie! I wcale nie pomaga mi fakt, że przecież zgubię te zbędne kilogramy. To takie przykre, kiedy słyszy się takie złośliwości.
Ech... dość :) Zagadka: kto tam mieszka w środku?