Sklepy kuszą wyprzedażami, więc jak tu nie korzystać. Ale namówienie drugiej połówki na szaleństwa zakupowe graniczy z cudem, wiec musiałam się uciec do podstępu. Ja przeszukuję, walczę i wydzieram łupy z rąk rozentuzjazmowanych fanek mody, a połówka zajmuje się czymś pożytecznym- np. wyborem filmu, na który razem się wybierzemy :) Na szczęście obyło się bez rozlewu krwi i udało się znaleźć upatrzoną ramoneskę. Przeszukane sklepy (niestety czas był ograniczony seansem filmowym :)) m.in. Zara, C&A, Bereshka, Orsay, Promod naprawdę zachęcają cenami, to ostatni i najlepszy moment na zakupowe szaleństwo w dobrej cenie. Ja nastawiłam się już na nowe kolekcje, co niestety skutkuje zazwyczaj "normalnymi" cenami sklepowymi. Ale za to jestem posiadaczką cudnej kurteczki z kolekcji jesiennej H&M- właśnie o takiej marzyłam :)
Wkrótce w mojej ogromnej garderobie zagoszczą jak co roku, rzeczy z londyńskich sieciówek, w tym mojej ukochanej marki- New Looka Już nie mogę się doczekać :)
Szybka sesja przed zakupami odbiła się na jakości zdjęć- niektóre rozmyte są skutkiem stresu fotografa :) Pewnie zdecydowanie szybciej- czytaj więcej :)- zdążyłabym obiec w balerinkach, ale nie mogłam się powstrzymać i założyłam szpilki.