Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zara. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 maja 2016

Udało się.

Muszę się pochwalić. Kilkoma sprawami. Pierwsza to zdane z wysokim wynikiem egzaminy na podyplomówce- niby nic, ale w obliczu praca, dom, małe dziecko, studiować nie jest łatwo ( nawet rozumiem już dlaczego studia to najpiękniejszy okres w życiu młodego człowieka). Jeszcze nie wszystkie, ale te najważniejsze po długich nocnego wkuwania i projektów egzaminacyjnych pisania, cieszą najbardziej. Mogę uznać, że jeszcze tylko miesiąc i drugi semestr za mną.
Dwa, że odbyłam ważną rozmowę ze sobą i obecnym ( a kto wie, może i przysżłym) dyrektorem, myślę, że pomyślną dla nas obojga.
A trzy, to wyszukałam sukienki, których tak uparcie szukałam. Są z drugiej ręki, ale wpisują się idealnie w mój gust, a co najważniejsze- dobrze leżą!
Wybaczcie jakość zdjęć, ale robione były już późnym wieczorem.

Pierwsza- Zara, szara z mięsistego materiału z ozdobnym kołnierzem.
Planuję zestawić ją z czarną marynarką i czarnymi szpilkami. Jutro zadebiutuje na I Komunii Świętej u mojej chrześnicy- trzymajcie kciuki!

sukienka zara

sukienka wizytowa zara

Druga sukienka -Warehouse (Asos), kremowo-szara z żółtym, zestawię ją z moją torebką z mohito i butami z neonowym wykończeniem.
Zamierzam tak ubrać się na wesele kuzyna.

sukienka warehouse
 
A kto z Was imprezuje w najbliższym czasie? Miłego weekendu :)

piątek, 2 stycznia 2015

Christmas sale.

Jak zwykle po wyprzedażach wiele sobie obiecuję. Listę rzeczy do upolowania przygotowuję zazwyczaj dużo wcześniej. I jak zwykle, wiele z tej listy nie mam szans zakupić. W tym roku miałam do wyboru jechać do Futury w Krakowie lub kolejny raz odwiedzić Silesię. Zwyziężyła Silesia, tylko dlatego, że już wczesniej miałam na oku bieliznę ze sklepu Intimissimi, a tego sklepu właśnie w Futurze brak. Och, ileż to razy nawzdychałam się do "mikołaja" podczas reklam manueli, więc pomylić się nie chciał i zdecydował- pojedziemy po świętach (to wyłącznie z braku czasu nie chciałam się zgodzić przed, a poza tym koniecznie chciałąm jechać na wyprzedaże po świętach). Nauczeni doświadczeniem pojechaliśmy do Silesi już w godzinach dopołudniowych. Jakie było moje zdziwienie, kiedy miejsca parkingowego szukaliśmy przez piętnaście minut. Potem też nie było wcale lepiej. Moje wielkie plany zakupowe zostały mocno ograniczone, bo albo musiałabym schudnąć do rozmiaru 34 albo przytyć- a tego nie chcę- do rozmiaru 46. Te rzeczy, które mi się podobały i pasowałyby na mnie, rozeszły się jak świeże bułeczki.
A co chciałam mieć








zdjęcie 1 i 2 Spódnice Mohito- fason ołówkowy i rozkloszowaną.
zdjęcie 3 Szorty H&M- imitacja skóry.
zdjęcie 4 spódnica plisowana Mango
zdjęcie 5 spódnica Zara
zdjęcie 6 sukienka Zara
zdjęcie 7 spodnie Zara

Polowałam jeszcze na swetry z Promod (takie z dłuższym tyłem) i różne dodatki np. z New Looka czy Orsay, ale uwierzcie, nawet tam nie dotarłam. Po odwiedzeniu tylko siedmiu sklepów okazało się, że minęło raptem trzy i pół godziny! Gigantyczne kolejki do przymierzalni, jeszcze większe do kasy i obłęd w oczach kupujących niemal wyrywających sobie wieszaki z rąk. Jak to mój maluch i małż przeżyli to nie mam pojecia, bo do tej pory jest dla mnie zagadką, kiedy ten czas tak zleciał. W każdym razie pierwszego cierpliwość skończyła się, kiedy głód dał o sobie znać i nawet noszenie na rękach na niewiele się zdało ( owszem skorzystałam z cudnego "pokoiku" przy publicznym wc do przewijania i karmienia dziecka, ale same wiecie co to jest za komfort, a raczej jego brak). Drugi stracił cierpliwość podążając za tłumem do wyjścia, szukając zaparkowanego auta, a potem stojąc w kolejce wyjazdowej dobre pół godziny. Do tego śnieg, na drogach ślisko, więc zanim przyjechaliśmy do domu było już ciemno. Tym sposobem straciliśmy przeszło pół dnia na wyprzedażach, niewiele kupując. Czary goryczy dopełnił brak wybranego modelu stanika w Intimissimi. Okazało sie bowiem, że bez fiszbin owszem jest, ale do rozmiaru C- a ten ledwo mi pół piesi zakrywał, czym się zdziwiłam, bo do tej pory myślałam, że stanik to jednak dobrać potrafię. Na otarcie łez zakupiłam bieliznę w F&F i zadowolona bardzo jestem. A co! Że nie Triumpha czy Victoria Secret, to teraz bez znaczenia dla mnie. Ważne, że jednak nie zwariowałam i dobrze szacowałam swoje miseczki. Bo przy karmieniu piersią niemal co miesiąc- a nawet częsciej- rozmiar stanika ulega zmianie, dlatego warto być przygotowanym na wszelakie ewentualności. Ja swoje początki pamiętam i też byłam dobrze zaopatrzona- przynajmniej tak mi się wydawało- niestety ten sam rozmiar innego modelu, kupowany przez internet, okazał się kompletną klapą i musiałam powrócić do zwykłych sportowych staników. Tym bardziej jestem zniesmaczona, że dla matek karmiących dobrej bielizny nie znalazłam w Intimisimmi.
Teraz już wiem, że ten czas mogłam śmiało poświęcić na zakupy on-line, w ciepełku, z kubkiem ciepłej herbatki czy dzieciem u cyca ;) I chyba na takie polowania wyprzedażowe będę zwracać uwagę.
Ale, ale.... coś tam jednak upolowałam. Przede wszystkim spódniczki

Concept, przecena z 249 na 99zł

imitacja skóry, wybrałam w kolorze ecru, 69,99

plisowana ze 169,99 na 69,99

Summa summarum jestem zadowolona, chociaż kolejny raz na taką wyprawę wyruszę pewnie dopiero za rok :) Zdecydowana jestem poświęcić ten czas na poszukiwania i realizację zamówień internetowych, zamiast biegać w szeleńczym pędzie za czymś, czego i tak moge nie kupić.

wtorek, 30 grudnia 2014

Sequins for New Year's Eve.

Cekiny na wyjątkowy wieczór Sylwestrowy są niezbędne. Przynajmniej ja tak uważam. Miałam okazję zobaczyć je niemal w każdym sklepie oferującym osrtyment dla Pań. Od bluz, bluzek, bluzeczek, przez spodnie, kostiumy i oczywiście sukienki po wystrzałową cekinową biżuterię i dodatki np. buty i torebki. Niech się świeci, niech błyszczy, przecież to wyjątkowa noc, kiedy z hukiem żegnamy stare, a z nadzieją wypatrujemy lepszego jutra. Przyznam, że kusi mnie od jakiegoś czasu cekinowa bluzka :) np. w takim wydaniu poniżej.
Ciekawi mnie co Wam najbardziej podoba się z propozycji sieciówek i czy założyłybyście cekiny?


Najczęściej ogladać możemy sukienki, a zaraz po nich spódniczki- najlepiej te mini.



Potem bluzki, rzadziej narzutki czy swetry oraz kombinezony plus dodatki.


Wszystkie zdjęcia pochodzą z oficjalnych stron sklepów.

Kochani, bez względu na to, w jaki sposób będziemy obchodzić Sylwestra,
życzę Wam w Nowym Roku 2015
wszystkiego najlepszego,
spełnienia marzeń,
realizacji celów,
osiągnięcia sukcesów- tych dużych i małych, zawodowych czy prywatnych. 
Niech rok 2015
będzie pełen niespodzianek,
ale takich dobrych i miłych,
serdecznych ludzi dookoła
z mnóstwem radości :)

HAPPY NEW YEAR!

sobota, 31 sierpnia 2013

Fall fashion trend: pepitka.

Ostatnio do łask powróciła po kilku sezonach zapomnienia, pepitka- czyli najstarszy motyw stosowany w modzie. Ta elegancja "kurzej stopki" łączy tradycję i nowoczesność stylów, dopuszcza wszelakie modyfikacje, a i tak jest najbardziej pożądanym i rozpoznawanym na świecie wzorem. To pepitka w sezonie jesień/zima 2013/2014 została zaprezentowana przez co najmniej kilku projektantów na wybiegu. Ja również poszukiwałam śladów jej bytności w nowych kolekcjach w galeriach. Jedne z najbardziej klasycznych wydań jakie lubię prezentuje
W nowej kolekcji ze wzorem pepitki znalazły się i spodnie i sukienki (na co najmniej dwie princeski zachorowałam od pierwszego wejrzenia) i żakiety. Fantastyczne zestawienie zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Każdej eleganckiej Pani gorąco polecam tą kolekcję.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Star Wars.

Sklepy kuszą wyprzedażami, więc jak tu nie korzystać. Ale namówienie drugiej połówki na szaleństwa zakupowe graniczy z cudem, wiec musiałam się uciec do podstępu. Ja przeszukuję, walczę i wydzieram łupy z rąk rozentuzjazmowanych fanek mody, a połówka zajmuje się czymś pożytecznym- np. wyborem filmu, na który razem się wybierzemy :) Na szczęście obyło się bez rozlewu krwi i udało się znaleźć upatrzoną ramoneskę. Przeszukane sklepy (niestety czas był ograniczony seansem filmowym :)) m.in. Zara, C&A, Bereshka, Orsay, Promod naprawdę zachęcają cenami, to ostatni i najlepszy moment na zakupowe szaleństwo w dobrej cenie. Ja nastawiłam się już na nowe kolekcje, co niestety skutkuje zazwyczaj "normalnymi" cenami sklepowymi. Ale za to jestem posiadaczką cudnej kurteczki z kolekcji jesiennej H&M- właśnie o takiej marzyłam :)
Wkrótce w mojej ogromnej garderobie zagoszczą jak co roku, rzeczy z londyńskich sieciówek, w tym mojej ukochanej marki- New Looka Już nie mogę się doczekać :)
Szybka sesja przed zakupami odbiła się na jakości zdjęć- niektóre rozmyte są skutkiem stresu fotografa :) Pewnie zdecydowanie szybciej- czytaj więcej :)- zdążyłabym obiec w balerinkach, ale nie mogłam się powstrzymać i założyłam szpilki.