Zaczęło się zupełnie niewinnie- od poszukiwań broszki, a raczej przypinki do ręcznie robionego szala. W ekstazie przedzierania się przez szafę, desperacko zapytałam Połówkę, podtykając mu pod nos szydełkowy ( a może robiony na drutach- nie wiem) dodatek: "widziałeś może taki kwiatek?" Pokaż- usłyszałam i już myślami byłam przy znalezisku, kiedy kolejne zdanie dobiło mnie do reszty: "taki sama sobie możesz zrobić". Pierwsza moja odpowiedź: "zgłupiałeś?" Tak, jestem totalne antytalencie, jeśli chodzi o rękodzieło. Owszem, potnę, potargam, poplamię, ewentualnie pozszywam, ale robótki ręczne to ostatnie co potrafię. Jednak... jesień za oknem i ta wymiana zdań okazały się twórcze. Tak oto stworzyłam już sobie torebkę futerkową (co wkrótce zaprezentuję :), ha nie było to trudne, bo materiał pozyskałam z odzysku. A teraz moja wariacja nt. łańcuszków, starych butów i swetra- golfu vel sukienki. Buty w tej kompozycji mogą budzić Wasz sprzeciw, ale co tam... warto było... wygrzebać z samego dna szafy :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jacket H&M. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jacket H&M. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 października 2013
wtorek, 3 września 2013
Power Energy and Rock Collection.
Ostatnie zakupy na wyprzedażach wymagały ode mnie nie lada wyczynu. Musiałam wykrzesać w sobie siły, które zostały poddane mocnej próbie sprzątania po zakończonym remoncie. W ciągu niespełna kilku godzin zapracowałam co najmniej na koronę Perfekcyjnej Pani Domu-wszystko na błysk: okna (10 dużych podwójnych kwater!), firany, zasłony, podłogi, meble. W nagrodę, przez kilka godzin wieczornych, w towarzystwie całej familii brata, buszowałam po sklepach. Niestrudzona, z uśmiechem na ustach (ha, Ewa Chodakowska byłaby ze mnie dumna ;)) i diabolicznym wzrokiem. Mrrrrr... lubię takie klimaty.
czwartek, 22 sierpnia 2013
Star Wars.
Sklepy kuszą wyprzedażami, więc jak tu nie korzystać. Ale namówienie drugiej połówki na szaleństwa zakupowe graniczy z cudem, wiec musiałam się uciec do podstępu. Ja przeszukuję, walczę i wydzieram łupy z rąk rozentuzjazmowanych fanek mody, a połówka zajmuje się czymś pożytecznym- np. wyborem filmu, na który razem się wybierzemy :) Na szczęście obyło się bez rozlewu krwi i udało się znaleźć upatrzoną ramoneskę. Przeszukane sklepy (niestety czas był ograniczony seansem filmowym :)) m.in. Zara, C&A, Bereshka, Orsay, Promod naprawdę zachęcają cenami, to ostatni i najlepszy moment na zakupowe szaleństwo w dobrej cenie. Ja nastawiłam się już na nowe kolekcje, co niestety skutkuje zazwyczaj "normalnymi" cenami sklepowymi. Ale za to jestem posiadaczką cudnej kurteczki z kolekcji jesiennej H&M- właśnie o takiej marzyłam :)
Wkrótce w mojej ogromnej garderobie zagoszczą jak co roku, rzeczy z londyńskich sieciówek, w tym mojej ukochanej marki- New Looka Już nie mogę się doczekać :)
Szybka sesja przed zakupami odbiła się na jakości zdjęć- niektóre rozmyte są skutkiem stresu fotografa :) Pewnie zdecydowanie szybciej- czytaj więcej :)- zdążyłabym obiec w balerinkach, ale nie mogłam się powstrzymać i założyłam szpilki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)

