Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baby. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2014

All of the other way around.

Tunika została sukienką, w dodatku musiałam ją założyć "tył naprzód". Powód prozaiczny- zostając matką karmicielką priorytetem staje się szybkie dostarczenie pokarmu mojemu dziecku. I jak tu sobie poradzić? Stanęłam przed nie lada wyzwaniem, ponieważ okazało się, że mam ograniczoną ilość ubrań zapinanych z przodu na guziki. Musiałam też przeprosić się z dawno nie zakładanymi bluzami zapinanymi na zamek błyskawiczny. Do tego ta pogoda... raz zimno, raz gorąco. Na szczęście dajemy radę :) ale chętnie skorzystam z wszelkich porad dotyczących ubioru podczas karmienia piersią. Jak Wy sobie radziłyście w tym czasie?




niedziela, 8 czerwca 2014

I'm waiting for YOU Baby :)

To już ostatni raz przed przyjściem na świat mojego maleństwa, kiedy katuję Was swoim ciążowym brzuszkiem. Więcej nie zamierzam. Nie wiem, kiedy malec zdecyduje się zobaczyć świat, jak na razie jest mu dobrze u mamusi. I pomimo zapewnień, że to nie będzie ciąża słonia, ja mam zupełnie inne wrażenie ;)
Na szczęście szpital, który wybrałam przyjmuje w 7 dniu po terminie, a nie każe czekać do końca 42 tygodnia. Mam jednak cichą nadzieję, że nie przyjdzie mi tego sprawdzać :)




I dzisiaj byłoby tyle prywaty :)
Kolejne posty będą się pojawiać zapewne z automatu i niekoniecznie nt. mody. Wybaczcie, ale zamierzam troszkę odpocząć, bo ten czas oczekiwania jest dla mnie bardzo stresujący. Zapewniam, że jak tylko będę gotowa to spotkam się z Wami i przedstawię moje upragnione, długo wyczekiwane, najukochańsze maleństwo.
Ale teraz... trzymajcie kciuki i... do zobaczenia :)

czwartek, 29 maja 2014

Before the BIG DAY and... koraLOVE.

Nie ma rady, bez względu na skojarzenia- a te niestety nie są dla mnie miłe- postanowiłam rozeznać się w kwestii wyboru szpitala. Mam prawo wyboru- mogę rodzić gdzie chcę, na dodatek w modnym slangu "po ludzku". Jednak... mam jakąś dziwną alergię na samo skojarzenie tych słów, może dlatego, że wiele się naoglądałam, nasłuchałam i zawsze wydawało mi się, że bycie kobietą to przede wszystkim bycie człowiekiem. I tak chciałabym być w  pierwszej kolejności traktowana- z szacunkiem dla drugiego człowieka. A tu okazuje się, że poród ukazuje prawdziwe oblicza człowieczeństwa, a raczej obdziera ze złudzeń jakoby miało być po ludzku. Pełna zapału postanowiłam jednak zmierzyć się z moją bolączką i naocznie ocenić wybór. Wybrałam szpital Zakonu Bonifratrów pod wezwaniem Anioła Stróża. I... jestem zachwycona :). Najpierw widać moje przerażenie, ale po kilkugodzinnej wizycie zauważycie moją rozradowaną i zrelaksowaną minę :)