Mogę Was kochani jedynie przeprosić za jakość tych zdjęć. Niestety mój fotograf odmówił jakiejkolwiek współpracy. Powinnam się cieszyć, że wogóle mam zrobione zdjęcia. Nie wiem też jaka będzie przyszłość bloga, jeśli nie mam fotografa.
Klasyczna czarna marynarka, szyfonowa bluzka i spodnie-legginsy z kowbojkami. To mój pomysł na wygodny strój "do schowania się". Bluzka wbrew pozorom ma kolor raczej brunatno- beżowy i została wyszukana przeze mnie w ramach wymiany rzeczy na szafa.pl, ostatnio bardzo się lubimy. Z bluzką oczywiście, bo z szafą trochę mniej ;) ale i tak wolę tam pogrzebać w pierwszej kolejności jak poszukuję rzeczy z drugiej ręki. Jest w czym wybierać.
