Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poncho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poncho. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Pośrodku.

Lato nie rozpieszcza nas temperaturami. Gdyby chociaż ta pogoda tak wypośrodkowała, zamiast w jednym tygodniu 35 na plusie, a w drugim 15 stopni, było zwyczajnie 25 stopni. Wyjątkowo nie przeszkadzało mi to tak bardzo w ten weekend, bo miałam cały zajęty kursem szkoleniowym i przykro byłoby siedzieć i myśleć, co też teraz robią ludzie nad wodą ;)
Mój złoty środek to lekka i przewiewna koszula z ciepłym ponchem z frędzlami. Wszystko już dobrze znane, odgrzebane. Koszula debiutowała tutaj, a poncho ostatnio było tutaj.
Na szczęście udało mi się to wszystko jakoś wypośrodkować, bo do starej zawartości szafy dołączyły nowe różowe szpilki i tregginsy. Torebka się nie liczy, bo kupiona dawno, tylko sprytnie bloga omijała.



wtorek, 30 września 2014

Babcina klasyka (?).

Do łask wróciły poncza. Ja w swojej szafie też takowe posiadam i czesto noszę w klasycznym zestawieniu. Tym razem jednak postanowiłam pokazać Wam inna wersję babcinej szafy.
Nie wiem czy kiedykolwiek widziałam moją babcię w spodniach, nawet jesli, to były to materiałowe, klasyczne spodnie. Zupełnie jak moje w tej stylizacji :) Dla pokolenia przedwojennego (tudzież odrobinę powojennego) sukienki i spódnice to codzienność. Nie dla nas współczesnych. Najczęściej klasykę rozumiemy jako spodnie jeansowe. A ja dzisiaj w innej jeansowej klasyce- koszuli. I wyszło (prawie) babcinie ;)