Ps. Pogoda nas nie rozpieszcza- wiało, lało, co widać na niektórych zdjęciach w postaci kropek, za co przepraszam, ale uwierzcie, ja zamawiam słońce, a ono owszem wychodzi, wtedy jak w pracy jestem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica w kratę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica w kratę. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 lutego 2016
Spódnica "z koca", czyli black and white.
Słowo "wyprzedaż" działa jak magnes i przyciąga każdego, kto niekoniecznie chciał coś zakupić, ale, że jest okazja to korzysta. A jak jest wyprzedaż "u chińczyka" to już szał! Miejscowy "chińczyk" to sklep prowadzony faktycznie przez chińczyka, ale produkty oferowane często nie były "made in china" i w cenie zdecydowanie wyższej niż możnaby sądzić. Okazja jednak była ogromna, bo zakupiłam całą ciepłą garderobę dla malucha za 10% wartości ceny wyjściowej, a dla siebie przy wyjściu zobaczyłam na wieszaku spódnicę za całe dziesięć złociszy. O... jaki fajny koc!- to było moje pierwsze skojarzenie, bowiem spódnica wygląda jak koc polarowy (?). Z metki niestety niczego inspirującego nie wyczytam, poza tym, że to produkt turecki- jak większość rzeczy sprzedawanych na naszych przysłowiowych bazarkach- wykonany w 92% z bawełny.
Ps. Pogoda nas nie rozpieszcza- wiało, lało, co widać na niektórych zdjęciach w postaci kropek, za co przepraszam, ale uwierzcie, ja zamawiam słońce, a ono owszem wychodzi, wtedy jak w pracy jestem.
Ps. Pogoda nas nie rozpieszcza- wiało, lało, co widać na niektórych zdjęciach w postaci kropek, za co przepraszam, ale uwierzcie, ja zamawiam słońce, a ono owszem wychodzi, wtedy jak w pracy jestem.
poniedziałek, 23 września 2013
Tartan skirt- modern or classic.
Rzeczy w kratę zawsze u mnie długo nie bywały, zazwyczaj pozbywałam się ich szybciutko. Jakoś niewyjaśniona dotąd awersja przerodziła się w zamiłowanie raptem do kilku rzeczy- mianowicie koszuli w kratę, spódnicy midi i plisowanej spódniczki mini. I właściwie tyle jest w mojej szafie, jeśli chodzi o kratkę, ach tak, jeszcze płaszczyk. To stan na chwilę obecną, bowiem dwie z nich nabyłam w ostatnim tygodniu- oczywiście postaram się je zamieścić na blogu- ale czasem trudno mi "ogarnąć się" (ech, ostatnio też bardzo popularne u mnie słowo). Ale tą spódnicę zakupiłam już w zeszłym roku i wykorzystywałam dość często w najróżniejszych zestawieniach, tak bardzo polubiłam.... jej kolor.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


