Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica midi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica midi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 marca 2015

Angora i Niechciejmisiu.

Jak tylko spojrzałam na te zdjęcia w aparacie, to wiedziałam, że nie wyjdą dobrze. Co ujęcie to tłumaczę, poprawiam, ustawiam, a fotograf jak nie chce mnie słuchać, tak strzela fochy, żeby w końcu skwitować "mam to w nosie". I co mi po tym, że jakieś tam pojęcie o fotografowaniu mam, że oko moje widzi szerokokątnie ;), skoro nie ja stoję za obiektywem i sama sobie zrobić zdjęć nie potrafię.
To był i jest nadal jeden z tych powodów- czytaj: fotograf, dla których życie mojego bloga wisi na włosku i nigdy nie wiem, czy nie zakończy żywota definitywnie. Drugi to taki, że czas mamy ograniczony, niemal do kilku godzin tygodniowo, kiedy: a) światło daje takie możliwości, b) maluch daje takie możliwości c) fotograf daje takie możliwości ( i nie jest to "wybierz dowolną odpowiedź" ;))
Zatem przepraszam Was za dzisiejsze niedopracowane i prześwietlone zdjęcia w imieniu moim i Niechciejmisia :)



poniedziałek, 23 września 2013

Tartan skirt- modern or classic.

Rzeczy w kratę zawsze u mnie długo nie bywały, zazwyczaj pozbywałam się ich szybciutko. Jakoś niewyjaśniona dotąd awersja przerodziła się w zamiłowanie raptem do kilku rzeczy- mianowicie koszuli w kratę, spódnicy midi i plisowanej spódniczki mini. I właściwie tyle jest w mojej szafie, jeśli chodzi o kratkę, ach tak, jeszcze płaszczyk. To stan na chwilę obecną, bowiem dwie z nich nabyłam w ostatnim tygodniu- oczywiście postaram się je zamieścić na blogu- ale czasem trudno mi "ogarnąć się" (ech, ostatnio też bardzo popularne u mnie słowo). Ale tą spódnicę zakupiłam już w zeszłym roku i wykorzystywałam dość często w najróżniejszych zestawieniach, tak bardzo polubiłam.... jej kolor.