Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trench coat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trench coat. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 grudnia 2015

Nie ta pora.

Mam wrażenie jakbym przespała zimę i obudziła się wiosną. Zupełnie nie czuję- jeszcze- klimatu świąt. Ani pogoda nie ta, ani nastrój. Praca pełną parą i tysiące szwów wykonywanych na ozdobach filcowych wcale mnie nie przekonują, że święta tuż, tuż. A na blogach wrze od dobrych rad jak przygotować się na święta- wiadomo w co się ubrać, co kupić, jakie potrawy szykować... no wszystko musi być IDEALNE!
A u mnie nic takie nie jest. Szerokie spodnie, do tego maxi koszula, na nią rozłożysta bluzka z krótkim rękawkiem i trench zimą. Wszystko na opak, jednak nadeszła (nie) ta pora ;)

trench niebieski

koszula biała

koszula z bluzką

wtorek, 30 czerwca 2015

Nic nowego.

"Mamy weekend, a pogoda paskudna. Nic nowego"- słyszę z ust mojego ślubnego. Ma rację, bo ostatnio pogoda coś nam się zawiesiła. Kto to widział lato w trenchu? Brrr, jakbym w Londynie była, tylko mgieł brakuje. I nawet kolorystycznie przestało mi się chcieć, tylko wróciłam do czerni, wpisującej się idelanie w jesienny klimat tego lata. Do tego moje misternie układane włosy zaczęły kręcić się w bliżej nieokreślonym kierunku. Ja protestuję! Ja chcę lato!



piątek, 28 lutego 2014

Hand made and news.

Może zacznijmy od przybliżenia mojej sytuacji. I żadna kobieta mnie nie przekona, że chociaż raz w życiu takiej nie miała :)


Moja szafa pęka w szwach, a mimo to nie miałam żadnego wierzchniego okrycia, aby przywitać wiosnę. Nawet jeśli góra i biodra mieszczą się w rozm.38, to brzuszek oscyluje wokół 42, a nawet więcej. I dopnij się tu człowieku. A jak płaszczyk, to i buty, i torebka. Zatem przedstawiam Wam nowości jakie pojawiły się w mojej szafie w ostatnim tygodniu.