Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maternity fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maternity fashion. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 maja 2014

Best maternity nursing blouse.

Od jakiegoś czasu w tych końcowych tygodniach ciąży podczas chłodnych dni posiłkowałam się bluzą mojej połówki. Ale postanowiłam, że najwyższy czas pomyśleć o bluzie dobrej podczas ciąży, ale i takiej, która posłuży mi na dłużej. Dlatego zdecydowałam się na bluzę, która będzie idealna na czas karmienia piersią. Jest praktyczna i co ważne, świetnie uszyta. To dobre rozwiązanie, ponieważ nie musimy rozbierać wszystkich warstw ubrania, do tego możemy dziecko nakarmić w sposób bardzo dyskretny. Ale, na chwilę obecną bluza sprawdza się w codziennych zmaganiach ciążowych :)



poniedziałek, 31 marca 2014

Red trench coat and... where are your high heels?

Gdzie się podziały Twoje szpilki?- to pierwsze słowa, która usłyszałam od ślubnego. Yyyy- to mnie zaskoczył. Po pierwsze- zazwyczaj nie dostrzega "oczywistych oczywistości" w moim ubiorze, chyba, że zacznę machać z desperacji rękami przed jego oczami. Po drugie- zauważył, że nagle szpilki zniknęły, zamknięte w czeluściach mojej szafy, a to się do tej pory nigdy nie zdarzyło. Już wyjaśniam, otóż, szpilki na tym etapie ciąży, nie są dobrym pomysłem. Przesunięcie środka ciężkości przez mojego słodkiego maluszka w brzuchu spowodowało, że chodzę jak... kaczka. I żeby nie kusiło, żeby nie prowokowało i nie powodowało tęsknoty do beztroskiej bieganiny w dziesięciocentymetrowych szpilach, wszystkie buty na wysokim obcasie schowałam. Dla bezpieczeństwa. I tak sobie myślę, że mój strój nie stracił przez to, bo ażurowe botki przecież wyglądają słodko- czyż nie?



wtorek, 11 marca 2014

Oh yeah, it's SPRING!

Jeszcze tego w swoim życiu nie przerabiałam, dopiero co minął luty, a ja mogę spacerować tylko w sweterku. Mega cudowne uczucie! Ależ się moje serce raduje widząc budzącą się do życia przyrodę. Wy też tak macie?
 


piątek, 28 lutego 2014

Hand made and news.

Może zacznijmy od przybliżenia mojej sytuacji. I żadna kobieta mnie nie przekona, że chociaż raz w życiu takiej nie miała :)


Moja szafa pęka w szwach, a mimo to nie miałam żadnego wierzchniego okrycia, aby przywitać wiosnę. Nawet jeśli góra i biodra mieszczą się w rozm.38, to brzuszek oscyluje wokół 42, a nawet więcej. I dopnij się tu człowieku. A jak płaszczyk, to i buty, i torebka. Zatem przedstawiam Wam nowości jakie pojawiły się w mojej szafie w ostatnim tygodniu.