Namieszałam trochę łamiąc zasady. Na dole czerń odznacza się grochami na nogach do łagodnych pasteli na górze rozświetlonych nisko padającym słońcem na zachodzie. Ale moje mieszanie to pikuś w porównaniu z tym co funduje się nam- obywatelom. Więc wybaczcie. Albo oko przymknijcie jak Was razi ;) Bo o ile na modę oko przymknąć się da, to na nową rzeczywistość niezupełnie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima 2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima 2016. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 stycznia 2016
środa, 6 stycznia 2016
Dresiara w nie-marsala.
Dresy to nie-dresy. Szare spodnie mające te dresy imitować. W większości do wykorzystania wedle uznania, jak kto woli. Ja tam jako dresów ich traktować nie chcę i nie będę.
Kolor marsala to brudne bordo, które królowało jesienią i trochę zimą minionego, dopiero co, roku. Stąd kolor mojego golfo-swetra: nie-marsala.
Dzisiaj zdjęcia z sesji zanim śnieg zaległ na dobre na naszych ulicach- i co gorsza nadal tam zalega, bo żadnej pługo-piaskarki nie widziałam. Typowo spacerowo, w jeden z zimniejszych dni, przy minus dziesięciu.
Kolor marsala to brudne bordo, które królowało jesienią i trochę zimą minionego, dopiero co, roku. Stąd kolor mojego golfo-swetra: nie-marsala.
Dzisiaj zdjęcia z sesji zanim śnieg zaległ na dobre na naszych ulicach- i co gorsza nadal tam zalega, bo żadnej pługo-piaskarki nie widziałam. Typowo spacerowo, w jeden z zimniejszych dni, przy minus dziesięciu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





