piątek, 13 grudnia 2013
Minimalist version: heather gray and fur.
Oprócz listy świątecznych zakupów, podarków i planów sprzątania, zaczęłam w głowie układać plan ubiorów świątecznych. Jak świątecznie to i odświętnie, może bez wielkiego szumu, ale przede wszystkim elegancko. Wiem, że każdy zrobi według uznania, uważam jednak, że Wigilia i ogólnie całe święta to czas szczególny i nie mogłabym zasiąść do wspólnego stołu w dresie. Pięknie udekorowane mieszkanie, wystrojone w choinkę, a my... potargani? Dlatego dzisiaj prezentuję pierwszą propozycję: dzianinową sukienkę z beżowymi dodatkami i futerkiem, które z pewnością nada charakteru niczym góralskie kolędy :)
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Falling snow and jingle bells...
Chyba od dawna nie miałam tak zadowolonej miny na widok śniegu. Zdążyłam za nim zatęsknić- tym skrzącym się w promieniach słońca, widokiem oprószonej niczym mąką okolicy. Sama radość :) Nie zmartwił mnie spory mrozik, wybrałam same najcieplejsze rzeczy, które tylko czekały na mnie w szafie. Mega ciepłe spodnie-legginsy z futerkiem, gruby sweter z wełenką, pikowana puchowa kurtka z kapuzą i super ocieplone buty, dają poczucie komfortu nawet, gdy na zewnątrz jest na minusie.
piątek, 6 grudnia 2013
Monotematycznie.
Ostatnio stonowane kolory wzięły nade mną górę. Ciągnie mnie do spokojnych i ciepłych barw, gdy na zewnątrz taka zawierucha. Ciągle gdzieś pędzimy, ani chwili wytchnienia, do tego ten niespokojny nastrój wywołany silnym wiatrem. Dlatego potrzeba mi wyciszenia :)
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Dress whether the sweater, that is the question!
Ale się ucieszyłam, jak zobaczyłam wzrost temperatury na domowym termometrze. Niby nic, a jednak, całe pięć stopni Celsjusza na plusie powoduje, że już mam ochotę... zrzucić ubranie ;) Ale tak serio, to nie jest wcale to takie proste w tak krótki dzień, przy stanowczo za małej ilości słonka zrobić zdjęcia, w dodatku bez odzienia wierzchniego. Na szczęście udało się :) Bo zależało mi na tym, aby pokazać Wam, że czasem warto pokusić się o zakup rzeczy dwa numery większej, niż nosimy zazwyczaj. Tak oto sweterek w rozm. XL stał się dla mnie sukienką :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)