piątek, 10 lipca 2015

Retro styl czy kicz?

Przyznam, że odkąd pamiętam lubię siebie w takim retro stylu, czyli kwieciste lub wzorzyste rozkloszowane sukienki czy spódniczki- te częściej, delikatna biżuteria lub jej brak i wygodne buciki typu balerinki. Wyglądam jak nastolatka, co często potwierdzacie w komentarzach i nikt mi nie wierzy, że mam zdecydowanie więcej lat. Przez ten mój ckliwy ubiór. No właśnie, czy to jest styl retro, czy może kiczowata jego namiastka?



wtorek, 7 lipca 2015

Esy, floresy.

Nieokreślone bliżej znaczki na mojej koszuli to takie esy, floresy właśnie. Stara jak świat, ale odgrzebana z dna szafy, na upały. Zupełnie jak moje małżeństwo ;) Bluzka założona bez paska, przez co zniekształca talię, ale miało być przewiewniej. I w takiej wersji nieco elegantszej, okazjonalnej, ale i wygodnej, żeby mimo wszystko za dzieciem nadążyć.




piątek, 3 lipca 2015

Letnich wspomnień czas.


Mówisz i masz :)) Specjalnie dla Ciebie Justynko, jest i sukienka. Ciut nie tradycyjna, bo z lekkiego, przewiewnego jeansu, w dodatku w kwiatki. I mam skojarzenie mojego stroju z filmem Szaleństwa Panny Ewy- kto widział, kto oglądał? Przyznać się tutaj proszę :))



A oto i ja :)



wtorek, 30 czerwca 2015

Nic nowego.

"Mamy weekend, a pogoda paskudna. Nic nowego"- słyszę z ust mojego ślubnego. Ma rację, bo ostatnio pogoda coś nam się zawiesiła. Kto to widział lato w trenchu? Brrr, jakbym w Londynie była, tylko mgieł brakuje. I nawet kolorystycznie przestało mi się chcieć, tylko wróciłam do czerni, wpisującej się idelanie w jesienny klimat tego lata. Do tego moje misternie układane włosy zaczęły kręcić się w bliżej nieokreślonym kierunku. Ja protestuję! Ja chcę lato!