niedziela, 15 maja 2016
Eksplozja kolorów.
Kiedy zobaczyłam tą koszulę od razu wiedziałam, że chcę ją mieć. Bez względu na rozmiar, bo chociaż tego nie widać, to jest dużo za duża i nie jestem pewna czy aby to damska koszula. Nieważne. Spodobał mi się ten unikalny wzór i pastelowe kolory. To wyznacznik dla dzisiejszej całości.
piątek, 13 maja 2016
Małe i duże grzeszki w modzie.
Bywając na różnych uroczystościach widujemy bardzo dobrze ubranych ludzi lub wyglądających jak nie z tej bajki. Nie inaczej było i tym razem, kiedy tylko przez godzinę mogłam "lustrować" spore grono uczestników pierwszej komunii. Pierwsza rzecz, która rzuciła mi się w oczy to brak dopasowania ubrań- zazwyczaj za małe, ale dojrzałam też sporo przydługich spodni lub rękawów marynarek u panów. Muszę przyznać, że to największy jak dla mnie grzech. Nie jestem zwolenniczką wylewających się półdupków czy też innych części ciała, obcisłych mini z dużym dekoltem u leciwych starszych pań czy w końcu wściekłej neonowej kolorystyki.

Takim widokom mówię stanowcze NIE!
A oto widać różnicę jak na załączonym obrazku :)
A jakie są Wasze spostrzeżenia? Czy jest coś co Was wkurza niemiłosiernie w modzie?
sobota, 7 maja 2016
Udało się.
Muszę się pochwalić. Kilkoma sprawami. Pierwsza to zdane z wysokim wynikiem egzaminy na podyplomówce- niby nic, ale w obliczu praca, dom, małe dziecko, studiować nie jest łatwo ( nawet rozumiem już dlaczego studia to najpiękniejszy okres w życiu młodego człowieka). Jeszcze nie wszystkie, ale te najważniejsze po długich nocnego wkuwania i projektów egzaminacyjnych pisania, cieszą najbardziej. Mogę uznać, że jeszcze tylko miesiąc i drugi semestr za mną.
Dwa, że odbyłam ważną rozmowę ze sobą i obecnym ( a kto wie, może i przysżłym) dyrektorem, myślę, że pomyślną dla nas obojga.
A trzy, to wyszukałam sukienki, których tak uparcie szukałam. Są z drugiej ręki, ale wpisują się idealnie w mój gust, a co najważniejsze- dobrze leżą!
Wybaczcie jakość zdjęć, ale robione były już późnym wieczorem.
Druga sukienka -Warehouse (Asos), kremowo-szara z żółtym, zestawię ją z moją torebką z mohito i butami z neonowym wykończeniem.
Zamierzam tak ubrać się na wesele kuzyna.
Dwa, że odbyłam ważną rozmowę ze sobą i obecnym ( a kto wie, może i przysżłym) dyrektorem, myślę, że pomyślną dla nas obojga.
A trzy, to wyszukałam sukienki, których tak uparcie szukałam. Są z drugiej ręki, ale wpisują się idealnie w mój gust, a co najważniejsze- dobrze leżą!
Wybaczcie jakość zdjęć, ale robione były już późnym wieczorem.
Pierwsza- Zara, szara z mięsistego materiału z ozdobnym kołnierzem.
Planuję zestawić ją z czarną marynarką i czarnymi szpilkami. Jutro zadebiutuje na I Komunii Świętej u mojej chrześnicy- trzymajcie kciuki!
Planuję zestawić ją z czarną marynarką i czarnymi szpilkami. Jutro zadebiutuje na I Komunii Świętej u mojej chrześnicy- trzymajcie kciuki!
Druga sukienka -Warehouse (Asos), kremowo-szara z żółtym, zestawię ją z moją torebką z mohito i butami z neonowym wykończeniem.
Zamierzam tak ubrać się na wesele kuzyna.
A kto z Was imprezuje w najbliższym czasie? Miłego weekendu :)
niedziela, 1 maja 2016
Smerfnie jest.
Co tu dużo gadać. Przyszedł maj. Zapachniało.... A ja dobrze zaopatrzona w trench i sportowe buty nie daję przyzwolenia na nową polską tradycję. Smerfnie jest :))
Subskrybuj:
Posty (Atom)





