Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I don't need much to be happy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I don't need much to be happy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 listopada 2013

I don't need much to be happy.

Mój minimalizm. Z wyboru i wynikających okoliczności. Pierwszy dotyczy stroju- tak lubię: prosto, szybko, wygodnie. Drugi wyniknął z mojego zagapienia się. Nie naładowałam akumulatora w aparacie, potem cały dzień w biegu, tysiące spraw, zakupy, wyjazdy, a kiedy w końcu zachodzące słońce przypomniało mi, że najwyższa pora, aby było coś widać na zdjęciach, padł aparat. Po zrobieniu raptem kilku fotek. Zatem dzisiaj moja prezentacja w wersji mini.