Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ordinary day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ordinary day. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 listopada 2013

I don't need much to be happy.

Mój minimalizm. Z wyboru i wynikających okoliczności. Pierwszy dotyczy stroju- tak lubię: prosto, szybko, wygodnie. Drugi wyniknął z mojego zagapienia się. Nie naładowałam akumulatora w aparacie, potem cały dzień w biegu, tysiące spraw, zakupy, wyjazdy, a kiedy w końcu zachodzące słońce przypomniało mi, że najwyższa pora, aby było coś widać na zdjęciach, padł aparat. Po zrobieniu raptem kilku fotek. Zatem dzisiaj moja prezentacja w wersji mini.




środa, 25 września 2013

Just a day. Just an ordinary day.

Dzisiejsza propozycja jest prezentacją tego, co lubię i wybieram zazwyczaj jak mam ułamek sekundy na podjęcie decyzji. "Zwyklak"- jak mawia ptysia.blogspot.com- to słowo, które bardzo przypadło mi do gustu. Taki zwyklak jest najbardziej szczerym wyznaniem naszego stylu, ponieważ wiedzieni impulsem wybieramy właśnie takie rzeczy, które lubimy. Pogoda nie rozpieszcza, tym bardziej cieszę się, że w tym sezonie modne stały się golfy pod wszelaka postacią. Mnie one nie opuszczają w sezonie jesiennym i wiosennym, muszę dbać o moje dość podatne na infekcje gardełko. Pewnie jeszcze sporo pojawi się tych golfów, golfików, półgolfów, ja je po prostu uwielbiam :)