Zdjęcia robione były późnym wieczorem, kiedy słonko rzucało ostatnie promyki, więc wybaczcie niedociągnięcia :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pepitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pepitka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 maja 2015
W zdrowym ciele...
... bo dzisiaj na sportowo. Oj, jak tak lubię, niezobowiązująco, a jednak niejednoznacznie. Sukienka sportowa i torba futrzasta- u mnie da radę ze "sliponkami". Ostatnio mogliście mnie zobaczyć w tej samej sukience w wersji ciążowej tutaj, więc już na pierwszy rzut oka widać, że jest mnie obecnie zdecydowanie mniej. Nawet nie spodziewałam się, że mogę w ciąży wyglądać ( i tak się czuć) jak małe słoniątko, na szczęście spora dawka ruchu pomogła wrócić mi do formy.
Zdjęcia robione były późnym wieczorem, kiedy słonko rzucało ostatnie promyki, więc wybaczcie niedociągnięcia :)
Zdjęcia robione były późnym wieczorem, kiedy słonko rzucało ostatnie promyki, więc wybaczcie niedociągnięcia :)
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Denim skirt with pepitka.
Cieplutko niczym wiosną, więc wierzchnie odzienie powędrowało w kąt, wystarczył sam szalik. Nowy rok witam wieloma zmianami, które sukcesywnie będę wprowadzać w życie. Niestety troszkę blog na tym cierpi, ale myślę, że wkrótce powrócę do mojej stałej intensywności wpisów. Nie chcę dzisiaj wykładać kawy na ławę, bo wszystko w swoim czasie. Na razie ten czas nazywam "przestankowym" i taka też jest moja propozycja- cieszę się chwilą dnia zwykłego :)
czwartek, 14 listopada 2013
I don't need much to be happy.
Mój minimalizm. Z wyboru i wynikających okoliczności. Pierwszy dotyczy stroju- tak lubię: prosto, szybko, wygodnie. Drugi wyniknął z mojego zagapienia się. Nie naładowałam akumulatora w aparacie, potem cały dzień w biegu, tysiące spraw, zakupy, wyjazdy, a kiedy w końcu zachodzące słońce przypomniało mi, że najwyższa pora, aby było coś widać na zdjęciach, padł aparat. Po zrobieniu raptem kilku fotek. Zatem dzisiaj moja prezentacja w wersji mini.
środa, 16 października 2013
Black and white, or pepitka.
Wydanie w wersji biało-czarnej chodziło za mną od bardzo dawna, zachorowałam na legginsy w pepitkę. Miały być w wydaniu z Reserved, ale okazało się, że długo oczekiwane zakupy nie dojdą do skutku, bo nie zdążę przed wyjazdem. Szkoda... Ale i tak zapakowałam zakupione wcześniej w wersji letniej.
sobota, 31 sierpnia 2013
Fall fashion trend: pepitka.
Ostatnio do łask powróciła po kilku sezonach zapomnienia, pepitka- czyli najstarszy motyw stosowany w modzie. Ta elegancja "kurzej stopki" łączy tradycję i nowoczesność stylów, dopuszcza wszelakie modyfikacje, a i tak jest najbardziej pożądanym i rozpoznawanym na świecie wzorem. To pepitka w sezonie jesień/zima 2013/2014 została zaprezentowana przez co najmniej kilku projektantów na wybiegu. Ja również poszukiwałam śladów jej bytności w nowych kolekcjach w galeriach. Jedne z najbardziej klasycznych wydań jakie lubię prezentuje
W nowej kolekcji ze wzorem pepitki znalazły się i spodnie i sukienki (na co najmniej dwie princeski zachorowałam od pierwszego wejrzenia) i żakiety. Fantastyczne zestawienie zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Każdej eleganckiej Pani gorąco polecam tą kolekcję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

