Pokazywanie postów oznaczonych etykietą black skirt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą black skirt. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 września 2015

Ale za to niedziela... niedziela będzie dla nas.

Niczym w piosence Niebiesko-Czarnych ciągle coś wypada i ciężko mi spotkać się z Wami na blogach, z moimi bliskimi, czy znajomymi. Nadrabiam zaległości ile mogę, ale nowych obowiązków stale przybywa. Jednak dopóki nie rozpoczęłam kolejnego "życia studenckiego" podtrzymuję tradycję rodzinnej niedzieli. Stąd moje radosne pląsy i kiecka, jakby "od święta" ;)



środa, 22 lipca 2015

Długa spódnica. Niezdecydowanie.

Chociaż lubię długie spódnice, to noszę tylko w lecie i to w specyficznych warunkach- kiedy upał albo po schodach nie przewiduję chodzić ;) Bo wygodne są kiedy miękko okalają nogi, ale zdecydowanie niewygodne kiedy w te nogi wplątują się, grożąc upadkiem w stylu "lecę jak kłoda". Słowem jestem za, a nawet przeciw (cytując Lecha Wałęsę).




czwartek, 7 maja 2015

Polubiłam się z czarnym.

Sama nie wiem, jak to się stało, że ponownie przeprosiłam się z kolorem czarnym. I nie o włosy mi tutaj chodzi, bo te akurat miały być brązowe, ale o ciuchy. Nadal nie preferuję opcji total black, ale spojrzałam na moją czerń w szafie w innym wymiarze. I okazało się, że czerń wcale nie jest taka zła, do tego odrobina koloru i jestem zupełnie zadowolona :)



niedziela, 26 stycznia 2014

Pleated skirt: black and white it's normal.

Zimowe niskie temperatury nie zachęciły mnie do tego, aby zdecydować się na zdjęcia bez wierzchniego okrycia. Dlatego dzisiaj w warunkach typowo domowych prezentuję Wam nowe nabytki- fantastyczną plisowaną długą spódnicę w połączeniu z oversizową bluzką. Całość wydaje mi się ciekawym zestawem na wieczorne spotkania.
I jeszcze mała uwaga- dzisiaj po raz pierwszy pozwoliłam sobie na zdjęcia, w których dokonałam rozmycia tła, po to aby nie stanowiło pierwszego planu :)