Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skirt and fur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skirt and fur. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2015

Dziel-na setki razy. Żal odchodzić.

Odkąd pamiętam byłam dzielna. Musiałam sobie radzić w życiu, czesto z pomocą przychodziła też przypadkowo wyciągniętą dłoń ze strony osób, po których bym się tego nie spodziewała. Ale z czystym sumieniem mogę dzisiaj powiedzieć, że to co mam zawdzięczam swojemu uporowi, niezłomności i ciężkiej pracy.
Lubię dzielić się szczęściem z osobami, które potrafią przyjąć życzliwość. Czasem to wskazówka dla starszej pani w sklepie, czasem wykonanie kilku telefonów, aby uzyskać ważne informacje dla potrzebującego, a czasem przysługa- dla mnie niewiele, a dla drugiej strony ogrom szczęścia. Otwartość na potrzeby innych- chyba tak potrafiłabym to określić.
Futrzaka prezentowałam Wam w początkach mojej ciąży TUTAJ i niemal na jej półmetku TUTAJ. I potem zaległ sobie w szafie, ale nie rozstałam się z nim i chociaż dodaje mi kilogramów, to jest dla mnie sprawdzonym docieplaczem na brak zdecydowania w pogodzie.