Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fur vest. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fur vest. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2015

Dziel-na setki razy. Żal odchodzić.

Odkąd pamiętam byłam dzielna. Musiałam sobie radzić w życiu, czesto z pomocą przychodziła też przypadkowo wyciągniętą dłoń ze strony osób, po których bym się tego nie spodziewała. Ale z czystym sumieniem mogę dzisiaj powiedzieć, że to co mam zawdzięczam swojemu uporowi, niezłomności i ciężkiej pracy.
Lubię dzielić się szczęściem z osobami, które potrafią przyjąć życzliwość. Czasem to wskazówka dla starszej pani w sklepie, czasem wykonanie kilku telefonów, aby uzyskać ważne informacje dla potrzebującego, a czasem przysługa- dla mnie niewiele, a dla drugiej strony ogrom szczęścia. Otwartość na potrzeby innych- chyba tak potrafiłabym to określić.
Futrzaka prezentowałam Wam w początkach mojej ciąży TUTAJ i niemal na jej półmetku TUTAJ. I potem zaległ sobie w szafie, ale nie rozstałam się z nim i chociaż dodaje mi kilogramów, to jest dla mnie sprawdzonym docieplaczem na brak zdecydowania w pogodzie.




wtorek, 3 czerwca 2014

Things to do for Yourself before Baby comes.

Jest co najmniej kilkanaście rzeczy, do których tęskni się czasie ciąży. Ja z utęsknieniem czekam na moment kiedy będę mogła zasnąć na brzuchu- bo wyspać się już z pewnością nie będzie mi dane przez długi czas :) Co gorsza, każdy mówi: "wyśpij się w ciąży"... ciekawe, bo właśnie wtedy nie da się spać! Ale właśnie teraz staram się korzystać z "ostatków", więc wybrałam się do fryzjera (co oglądacie od kilku wcześniejszych postów), potem na większe zakupy celem zapasów- zarówno tych spożywczych, jak i kosmetycznych, a na końcu zdecydowałam, że musimy iść do kina. A takie wyjście wiąże się z kilkugodzinną przyjemnością zwiedzania galerii handlowej, czy zjedzenia dobrych lodów w kawiarni, cieszenia się swobodą i sobą nawzajem z partnerem. Bo nie zamierzam przynajmniej w okresie noworodkowym odwiedzać takich miejsc z dzieckiem- czyli czytaj albo nie pójdę w ogóle, albo tylko na godzinkę lub dwie, bo na dłużej serce matki nie pozwoli :)



czwartek, 24 października 2013

Fur vest by Giovanna

Dzisiaj odsłona wspominanej wcześniej futrzanej kamizelki, która towarzyszy mi podczas pobytu we Włoszech. Kilka postów wcześniej prezentowałam Wam torebkę zrobioną z odprutych rękawów włochatej kurtki, wyszukanej w lumpku. Takie łowy cieszą najbardziej :)