Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slip on shoes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slip on shoes. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 października 2015

Co tanie to drogie.

Jako nieliczna z blogosfery nie posiadałam do tej pory parki. Pisze do tej pory, ponieważ udało mi się w końcu wyszukać dla siebie model idealny. Nie jest to typowa zielona z kapturem parka na deszczowe dni, to raczej nowoczesna jej odmiana, w jasnoszarym kolorze ze skórzanymi vel skóropodobnymi rękawkami. Najbardziej jednak podoba mi się jej fason- spójrzcie na charakterystyczne zakładki na plecach, jak sięgnę pamięcią to w latach mojej młodości były podobne fasony kurtek. Co istotne ta kurtka H&M jest zaprzeczeniem, a może właśnie potwierdzeniem mądrego gospodarowania zasobami finansowymi, bo w sh kosztowała zaledwie 25 złotych. I mam nadzieję, że to "tanie" posłuży mi dłużej niż tylko jeden sezon.




wtorek, 12 maja 2015

Na wojennej ścieżce, czyli bajka nie o parce.

Nie wiem, czy mi uwierzycie, ale od dobrych parunastu lat nie miałam parki. I jak widać do tej pory dobrze sobie radzę, bo parkę udaje moja narzutka w esy-floresy. Trochę przypomina mi wojskowe odzienie dobre dla zimowego kamuflażu w terenie. I pewnie dobrze wyglądałaby w zestawieniu sportowym, ale u mnie nie jest jednoznacznie sportowa. 



piątek, 14 listopada 2014

Włoski klimat.

Niech Was tytuł nie zmyli, bo mam na myśli tylko i wyłącznie pogodę :) No dobra, u nich teraz leje deszcz i powodzie są, ale za to my ukradliśmy ich jesień :) Jest cudnie! Nie pamiętam, kiedy mogłam spacerować bez wierzchniego odzienia, w półbutach w listopadzie. Zawsze już królowały płaszcze i kozaki. Ale czy ja narzekam? Skądże znowu, ja kocham ten włoski klimat :))