Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzutka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzutka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lutego 2016

Dlaczego lubię niedzielę?

Niemal każdą wolną chwilę celebruję z namaszczeniem. A ponieważ tych wolnych chwil jest bardzo mało, to staram się cieszyć każdą niedzielą bez pracy. Ta jest szczególna, bo obchodzone są w tym roku Walentynki. Oczywiście też mieliśmy plany, które pokrzyżował nam kaszel i katar. Mogłabym narzekać, tak samo jak na to, że mój aparat kolejny raz postanowił zrobić mi psikusa i skasował kilka zdjęć, z których byłam bardzo zadowolona. Te, co ocalały prezentuję Wam dzisiaj na blogu. Ale, że dzisiaj niedziela.... to psssssyt, cicho-sza.




wtorek, 12 maja 2015

Na wojennej ścieżce, czyli bajka nie o parce.

Nie wiem, czy mi uwierzycie, ale od dobrych parunastu lat nie miałam parki. I jak widać do tej pory dobrze sobie radzę, bo parkę udaje moja narzutka w esy-floresy. Trochę przypomina mi wojskowe odzienie dobre dla zimowego kamuflażu w terenie. I pewnie dobrze wyglądałaby w zestawieniu sportowym, ale u mnie nie jest jednoznacznie sportowa.