Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autumn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autumn. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Ostatnie podrygi lata.

Mam nadzieję, że jednak nie ostatnie, pomimo tego, że jesień niemal w całości zagarnęła wierczory i poranki dla siebie. Na szczęście ciepłe dni zapowiadane są jeszcze na jakieś dwa tygodnie. I dobrze, bo nacieszyć się zamierzam właśnie tą stonowaną temperaturą najbardziej. Ale zanim wpadnę w totalne wariatkowo, prezentuję Wam spacerowy zwyklak.




piątek, 14 listopada 2014

Włoski klimat.

Niech Was tytuł nie zmyli, bo mam na myśli tylko i wyłącznie pogodę :) No dobra, u nich teraz leje deszcz i powodzie są, ale za to my ukradliśmy ich jesień :) Jest cudnie! Nie pamiętam, kiedy mogłam spacerować bez wierzchniego odzienia, w półbutach w listopadzie. Zawsze już królowały płaszcze i kozaki. Ale czy ja narzekam? Skądże znowu, ja kocham ten włoski klimat :))



piątek, 7 listopada 2014

Between Earth and Heaven.

Początek listopada jak co roku jest dla mnie czasem czszególnym. Czasem tęsknoty, zadumy, wspomnień o bliskich. Ale od kilku lat to czas cichej rozmowy z Najwyższym przy grobie nieznanego mi dziecka, bo moje nienarodzone dziecko nie ma grobu. Wtedy, w tym strasznym czasie, mieć jeszcze nie mogło... ale dzisiaj jest mój synek, którego uśmiech przypomina mi jak ważne jest życie. Jak bardzo trzeba doceniac to co się ma, tu i teraz, jak bardzo ważne jest, aby cieszyć się każdym dniem, każdą nawet najmniejszą chwilą. Być może poprzednim postem wywołałam w Was mieszane uczucia, ale ja naprawdę uważam, że nie warto udawać czy żyć na pokaz. To czas stracony, a przecież nie mamy guzika "replay".



wtorek, 7 października 2014

Autumn is the best!

Kolory, kolory, wszechogarniające piękne barwy. Atrybut jesieni. Postanowiłam w końcu z tego korzystać, skoro lato przeszło mi koło nosa. W końcu jest na tyle ciepło, a zarazem chłodno, że bez protestów malucha korzystam z piękna tej pory roku. I stale mnie fascynuje przemijanie, a kolejno odradzanie w naturze.
Zestaw mega szybki, czyli co mam pod ręką zawsze- legginsy i cieplutki sweter z wariantami "kombinacji", tak lubię :)



czwartek, 28 listopada 2013

Shorts and stripes.

Szaro, buro i ponuro, ale to nie znaczy, że letnie krótkie spodenki nie znajdą wykorzystania. Od czego są... ciepłe rajstopy :) Trend w paski bardzo, ale to bardzo lubię. Nie jest to tak do końca dla mnie wskazany trend, bo pasy i paski, do tego pionowe lub poziome, to dwie różne sprawy. Wiadomo, jedne mogą dodać, inne ująć ;) Ale wcale nie zamierzam tak bardzo przejmować się tym poszerzaniem, kiedy za plecami mam takie cudowne widoki.


wtorek, 5 listopada 2013

Solar autumn- it's problem!

Cieszy fakt słonecznej jesieni, tyle, że słoneczko jest zdecydowanie za krótko i za nisko. Już dzisiaj myślę intensywnie nad tym, jak tu poradzić sobie z odpowiednią dawką światła do zdjęć. Może macie jakieś konstruktywne pomysły? Wczesny zmrok nie nastraja mnie pozytywnie, dlatego cieszę się chwilą wolnego- mojego i fotografa, bo te wspólne chwile są najlepsze :)





niedziela, 3 listopada 2013

Variation variety, czyli mix różności.

Niestety pogoda nie dopisuje i coraz częściej zastanawiam się jak, kiedy i gdzie robić zdjęcia, skoro dnia ubyło, a pracy niekoniecznie. A zapędzenie kogokolwiek do zdjęć o godzinie szóstej czy siódmej rano jest niewykonalne. Szkoda, ale zdaje się będziemy posiłkować się coraz częściej światłem żarówek. Z tego powodu ilość prezentacji siłą rzeczy zmaleje. Ale dzisiaj mix rozmaitości, których wpasować tematycznie nie mogłam nigdzie indziej :).



poniedziałek, 30 września 2013

Autumn changes and chestnuts.

Złota polska jesień, mieniąca się tysiącem kolorów i pięknej pogody, to niestety nie w tym roku. Jest raczej szaro, nieprzyjemnie mokro i zimno- przymrozki poranne nie pozostawiają złudzeń. Tym bardziej rytualne spacery, zamiast siedzieć przed telewizorem, poświęcamy na wyłapywanie każdego promyka słońca. I jakież było moje zdziwienie, kiedy udaliśmy się na poszukiwanie kasztanów i znaleźliśmy raptem... sztuk trzy. Chyba wszystkie dzieci w szkołach i przedszkolach zabrały się za robienie ludzików (lub innych stworzeń). A skoro jesień skąpi kolorów, to ja chętnie do nich wracam.


środa, 25 września 2013

Just a day. Just an ordinary day.

Dzisiejsza propozycja jest prezentacją tego, co lubię i wybieram zazwyczaj jak mam ułamek sekundy na podjęcie decyzji. "Zwyklak"- jak mawia ptysia.blogspot.com- to słowo, które bardzo przypadło mi do gustu. Taki zwyklak jest najbardziej szczerym wyznaniem naszego stylu, ponieważ wiedzieni impulsem wybieramy właśnie takie rzeczy, które lubimy. Pogoda nie rozpieszcza, tym bardziej cieszę się, że w tym sezonie modne stały się golfy pod wszelaka postacią. Mnie one nie opuszczają w sezonie jesiennym i wiosennym, muszę dbać o moje dość podatne na infekcje gardełko. Pewnie jeszcze sporo pojawi się tych golfów, golfików, półgolfów, ja je po prostu uwielbiam :)