Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 lutego 2016
Dlaczego lubię niedzielę?
Niemal każdą wolną chwilę celebruję z namaszczeniem. A ponieważ tych wolnych chwil jest bardzo mało, to staram się cieszyć każdą niedzielą bez pracy. Ta jest szczególna, bo obchodzone są w tym roku Walentynki. Oczywiście też mieliśmy plany, które pokrzyżował nam kaszel i katar. Mogłabym narzekać, tak samo jak na to, że mój aparat kolejny raz postanowił zrobić mi psikusa i skasował kilka zdjęć, z których byłam bardzo zadowolona. Te, co ocalały prezentuję Wam dzisiaj na blogu. Ale, że dzisiaj niedziela.... to psssssyt, cicho-sza.
piątek, 13 lutego 2015
Walentynkowe LOVE.
Tyle wokół mówi się o miłości. Zza szyb wystaw, ulicznych latarnii czy pań z ulotkami wyskakują balonowe serduszka, serduszka poduszeczki czy pięknie opakowane pluszowe misie z sercem. I to ma być przykład najszczerszej miłości. Tak sobie myślę, że może to i fajne jest, dla dzieci czy nastolatek, które mogą taką pierwszą dziewczęcą miłość okazać w prostej- trochę kiczowatej, ale z ich strony szczerej- formie. Większość z nas jednak wie, jak to wygląda w rzeczywistości, dlatego nie wzruszają mnie te wszystkie czerwone serduszka, ale za to wzrusza uśmiech mojej największej matczynej miłości. Oboje z mężem nas wzrusza. Kiedy patrzymy z takim samym zainteresowaniem, oddaniem i otwartym sercem na poczynania naszego malucha, chwytamy w locie spojrzenia i chyba myślimy o tym samym- spójrz, to jest owoc naszej miłości, nasze największe szczęście... I to jest miłość :)
O walentynkowej sesji w promocji dowiedziałam się od czujnej bratowej- dzięki (cmok), dlatego szybciutko popędziłam zaraz po rehabilitacji na fotki- chyba bardziej z ciekawości :) Ostatnio nie moge powstrzymać się od fotek, bo widzę jak szybko ten czas ucieka mi przez palce i jak wiele zmian zachodzi u mojego malucha. Oto króciuteńka moja fotorelacja przy uzyciu aparatu w telefonie :) więc wybaczcie jakość.
Zdjęcia wykonywane były tutaj w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu i scenerii. Nie jakieś takie sztuczne tło, a pięknie zaaranżowany kącik i foto przy użyciu profesjonalnego sprzętu. Efekt mogłam podglądnąć, wybrać zdjęcia, ich format, a finalizację zamówienia dokończę za ok. dwa tygodnie, ze względu na duże zaintersowanie projektem.
A co Wy sądzicie o takich baby sesjach zdjęciowych?
Osobiście uważam, że warto je robić, jeśli oczywiście zostanie zachowany umiar. Miałam okazję rozmawiać nt. zdjęć podczas których mama karmi swoje dziecko, a tata skacze wokół nich z okrzykiem "więcej cycka, więcej cycka" (bez komentarza).
Osobiście uważam, że warto je robić, jeśli oczywiście zostanie zachowany umiar. Miałam okazję rozmawiać nt. zdjęć podczas których mama karmi swoje dziecko, a tata skacze wokół nich z okrzykiem "więcej cycka, więcej cycka" (bez komentarza).
Żałuję, że nie zdecydowałam się na taką profesjonalną sesję z moim kilkudniowym maleństwem. Ale... wyszukałam, że można zamówić fotomontaż :)
Propozycje dostepnę są np. na www.babyblue2000.pl
Albo takie oto kompleciki do sesji- prawda, że urocze? Do kupienia np. tutaj
Albo takie oto kompleciki do sesji- prawda, że urocze? Do kupienia np. tutaj
LOVE IS ALL AROUND ;)
Życzę Wam zatem mnóstwa miłości, kochani, nie tylko w tym jednym dniu, ale ZAWSZE i WSZĘDZIE :)
Etykiety:
baby's love,
heart,
heart of a warrior,
heart of gold,
I carry your heart,
I love you,
lifestyle,
love,
Love is all around,
walentynki
Subskrybuj:
Posty (Atom)












