wtorek, 8 grudnia 2015

Nie ta pora.

Mam wrażenie jakbym przespała zimę i obudziła się wiosną. Zupełnie nie czuję- jeszcze- klimatu świąt. Ani pogoda nie ta, ani nastrój. Praca pełną parą i tysiące szwów wykonywanych na ozdobach filcowych wcale mnie nie przekonują, że święta tuż, tuż. A na blogach wrze od dobrych rad jak przygotować się na święta- wiadomo w co się ubrać, co kupić, jakie potrawy szykować... no wszystko musi być IDEALNE!
A u mnie nic takie nie jest. Szerokie spodnie, do tego maxi koszula, na nią rozłożysta bluzka z krótkim rękawkiem i trench zimą. Wszystko na opak, jednak nadeszła (nie) ta pora ;)

trench niebieski

koszula biała

koszula z bluzką

wtorek, 1 grudnia 2015

List do Mikołaja

Dziękuję Aniu, że zadałaś pytanie o list do Mikołaja :), bo owszem mam takowy w głowie, a teraz czas go nakreślić i tutaj. Nie mam wielkich marzeń modowych, żadnych znanych projektantów, setek tysięcy wydanych na jedną kreację, czy torebkę. Mam trzech faworytów, które na Mikołaja do mnie nie trafią, ale w ciągu najbliższego roku, dwóch... sprezentuję sobie to co zechcę sama, żeby nie wprawiać Mikołaja w zakłopotanie ;)


źródło: tutaj

źródło: tutaj
źródło: tutaj

Jak widzicie, nic odkrywczego. Mikołaj jednak nie przyniesie mi żadnego z tych prezentów, powód prozaiczny-nie dysponuje tak dyżymi kieszeniami ;) Za to przewiezie mnie swoimi saniami :)) 
Przepraszam, że tak krótko i zwięźle, ale zdjęcia na nowego posta zalegają na komputerze, bo musiałam sobie szybko przypomniec co to zaliczenia i kolokwia w życiu studenckim, ech, zachciało mi się... 
A jak byliście grzeczni to.... fuuury prezentów od Mikołaja Wam życzę :)





niedziela, 22 listopada 2015

Kiedy lubię siebie.

Dotychczas przeświadczona byłam, że tylko dopasowane rzeczy podkreślające atuty figury mogą być sexowne. Ale to nie tak. Nawet skąpo ubrana filigranowa blondynka może być ucieleśnieniem kompleksów. Ładnie wygląda, ale jej postura czy sposób poruszania się przypominać może raczej szarą myszkę. Za to kobieta o pełniejszych kształtach, ale pewna siebie robi większą furorę i zwraca uwagę większej ilości mężczyzn. Oczywiście, kiedy ich zapytać o to czy wolą kobiety odkryte czy zakryte, odpowiedź będzie jasna i oczywista. Tyle, że ja jesienią lubię siebie w wielowarstwowości i niejednoznaczności. 

sukienka jeansowa

długa sukienka jeansowa

futerko i jeans

wtorek, 17 listopada 2015

Zanim.

Zanim opadły wszystkie liście udało mi się zrobić jeszcze ostatnie zdjęcia tej pięknej nie deszczowej jesieni. Powystawiałam buzię do słońca i cieszyłam jak małe dziecko szeleszczącymi pod nogami zeschniętymi, a nie zgniłymi, liśćmi. Nawet wiatr smagający policzki jakoś bardziej przyjazny się wydawał niż ten hulający teraz za oknem. Zdążyłam złapać te ulotne piekne chwile, zanim nadeszła szarzyzna.