Dzisiaj odsłona wspominanej wcześniej futrzanej kamizelki, która towarzyszy mi podczas pobytu we Włoszech. Kilka postów wcześniej prezentowałam Wam torebkę zrobioną z odprutych rękawów włochatej kurtki, wyszukanej w lumpku. Takie łowy cieszą najbardziej :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 października 2013
niedziela, 6 października 2013
Back to the Future.
Kiedy ukazuje się ten post jestem już pewnie zaprzątnięta sprawami służbowymi w odległym zakątku od domu. Ale mam nadzieję, że szczęśliwie doleciałam i moje stopy mogą chodzić po ziemi włoskiej. I tak sobie myślę, że się cieszę.... Niestety znając rozkład swojego terminarza już dzisiaj wiem, że czas nie pozwoli mi na super szybkie zamieszczanie zdjęć z pobytu w tym cudownym kraju. Jeśli tylko będzie taka możliwość postaram się zdać relację, do tej pory jednak musicie zadowolić się tym i kolejnym wpisem, jeszcze z Polski.
Dzisiaj prezentuję Wam moje dzieło- futerkową torebkę, która wykonana została z obciętych rękawów kurtki futrzanej- oczywiście wypatrzonej w lumpku. Tym oto sposobem mam i torebkę, i kamizelkę, z czego jestem niezmiernie rada. A ponieważ polubiłam bardzo obie rzeczy, poleciały ze mną do Włoch, więc pewnie zobaczycie je jeszcze :)
Dzisiaj prezentuję Wam moje dzieło- futerkową torebkę, która wykonana została z obciętych rękawów kurtki futrzanej- oczywiście wypatrzonej w lumpku. Tym oto sposobem mam i torebkę, i kamizelkę, z czego jestem niezmiernie rada. A ponieważ polubiłam bardzo obie rzeczy, poleciały ze mną do Włoch, więc pewnie zobaczycie je jeszcze :)
środa, 2 października 2013
DIY and... I'm BIG WOMAN :)
Zaczęło się zupełnie niewinnie- od poszukiwań broszki, a raczej przypinki do ręcznie robionego szala. W ekstazie przedzierania się przez szafę, desperacko zapytałam Połówkę, podtykając mu pod nos szydełkowy ( a może robiony na drutach- nie wiem) dodatek: "widziałeś może taki kwiatek?" Pokaż- usłyszałam i już myślami byłam przy znalezisku, kiedy kolejne zdanie dobiło mnie do reszty: "taki sama sobie możesz zrobić". Pierwsza moja odpowiedź: "zgłupiałeś?" Tak, jestem totalne antytalencie, jeśli chodzi o rękodzieło. Owszem, potnę, potargam, poplamię, ewentualnie pozszywam, ale robótki ręczne to ostatnie co potrafię. Jednak... jesień za oknem i ta wymiana zdań okazały się twórcze. Tak oto stworzyłam już sobie torebkę futerkową (co wkrótce zaprezentuję :), ha nie było to trudne, bo materiał pozyskałam z odzysku. A teraz moja wariacja nt. łańcuszków, starych butów i swetra- golfu vel sukienki. Buty w tej kompozycji mogą budzić Wasz sprzeciw, ale co tam... warto było... wygrzebać z samego dna szafy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)