Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 lipca 2013
Blue sky and grey clouds.
Pogoda rozpieszcza do granic wytrzymałości- własnie tak, bo ponad 40 stopni w cieniu też może być dobre jedynie na określony czas. Ale jeśli nie ma innej możliwości, trzeba polubić tropikalne upały (chwilowe przecież w naszym klimacie) i dobrać odpowiednią sukienkę na wyjście. Piszę sukienkę, bo z którąkolwiek znajomą zapytam, każda- poza bikini- w walizce wyjazdowej na wczasy jako najważniejszy ubiór wymieni własnie sukienkę. Jest wygodna, przewiewna (już współczuję Panom) i nawet w najbardziej gorący dzień będziemy wyglądać dziewczęco i świeżo. Moja propozycja to błękit nieba z szarymi chmurami oraz turkusowymi dodatkami.
wtorek, 16 lipca 2013
Little Red Riding Hood.
Czerwony Kapturek czy Czarownica? Może obie wersje naraz w nowoczesnym wydaniu. Zamiast miotły samochód, a koszyczek zastąpiła torba. Takie mnie naszły wariacje na temat świata bajek, kiedy na pytanie jaką postacią z bajki chciałabyś zostać, odpowiedziałam: smoczycą. Tyle, że Shrek jest jeden w swoim rodzaju i niech tak zostanie :)
Ach, na Łysą Górę, czy... do babci?
Sukienka- Marcadio
Buty- Puma
Torebka- Espanol
Legginsy-Giovanna
Bransoletka-Giovanna
czwartek, 11 lipca 2013
Loved sweet pastel and white for summer.
Nadal pozostaję w klimacie jasnych kolorów i cieszę się słoneczkiem. Łapię każdy promyk w nadziei, że moje akumulatorki naładują się, aby w te bardziej pochmurne dni mieć z czego czerpać. Jestem dzieckiem słońca i każdy taki dzień nastraja mnie optymistycznie.
Biel jest super rozwiązaniem na upały, skomponowałam ją więc z delikatną bluzeczką w kolorze pistacji. Sami oceńcie, czy to był trafny wybór.
Spódnica ma asymetryczny krój, przedłużany tył cudownie kołysze się podczas chodzenia :). Ale na szczególne wyróżnienie zasługuje bluzka wykonana niczym na szydełku. Z tyłu sexowna łezka.
Sandałki są mega wygodne, chociaż na plażę nie da się ich założyć :)
Biel jest super rozwiązaniem na upały, skomponowałam ją więc z delikatną bluzeczką w kolorze pistacji. Sami oceńcie, czy to był trafny wybór.
Spódnica ma asymetryczny krój, przedłużany tył cudownie kołysze się podczas chodzenia :). Ale na szczególne wyróżnienie zasługuje bluzka wykonana niczym na szydełku. Z tyłu sexowna łezka.
Sandałki są mega wygodne, chociaż na plażę nie da się ich założyć :)
Bluzka- Next
Spódnica- Top Shop
Torebka- BessBag
Buty- Marcadio-Moda
Bransoletka-nn
Okulary-Avon
wtorek, 9 lipca 2013
Every cloud has a silver lining.
Jedziemy na ważne umówione spotkanie. Jesteśmy niewyspani, zmęczeni i głodni, więc stajemy przy hipermarkecie, aby kupić coś do jedzenia w dalszej drodze. Wchodzę do sklepu z zamiarem kupna prowiantu i niczym zakupoholiczka wychodzę z.... bluzką. Tylko. Oj, się działo :) Ja: bo wiesz takie kolejki były.... i w międzyczasie zapinam torebkę z łupem. Dobrze, że można poratować się znanym wszystkim fast foodem w przydrożnym ..driv'ie.
Na chłodniejsze dni zatem proponuję taki oto zestaw- wypatrzona bluzeczka w paski plus spodnie legginsy.
Uwierzycie, że prezentowane buciki mają już ponad dekadę? Wybierałam je na swój ślub, a dokładnie na przebranie- bo to ważne, aby wygodnie nam się przecież tańczyło. Posiadają drobne otarcia, ale w dalszym ciągu są fantastycznie wygodne i niezawodne.
Na chłodniejsze dni zatem proponuję taki oto zestaw- wypatrzona bluzeczka w paski plus spodnie legginsy.
Uwierzycie, że prezentowane buciki mają już ponad dekadę? Wybierałam je na swój ślub, a dokładnie na przebranie- bo to ważne, aby wygodnie nam się przecież tańczyło. Posiadają drobne otarcia, ale w dalszym ciągu są fantastycznie wygodne i niezawodne.
Bluzka- Colorad
Spodnie- Giovanna
Buty- Ryłko
Torebka- H&M
Biżuteria- koral
piątek, 5 lipca 2013
Orient style- sukienka idealna.
Uwielbiam ciekawe wzory i fasony, dlatego od razu moją uwagę zwróciła sukienka z haftowanym wzorem kwiatowym. Rewelacyjnie uszyta- podkreśla wszystkie atuty kobiecości: talię, dekolt i jest odpowiedniej długości. Lekka i przewiewna, a zarazem elegancka. Rozpisałam się na temat jej zalet, ale tak się składa, że czuję się w niej niezwykle kobieco. Dodatki są równie delikatne i wytworne- to komplet kolczyków plus wisior kryształki Swarovskiego w moim kolorze: liliowym.
Sukienka ma śliczne dwa motywy przypominające kwiaty po obu stronach. Misternie wykonane hafty i cekiny nadają jej wyrazisty wygląd. Uważam, że jest tak ładna, że nie potrzeba wielu dodatków poza tymi co prezentuję, do tego czarne sandałki i mogę uczcić każdą okazję.
I nie ma znaczenia, jak to okazja, uważam, że sukienka jest świetnym rozwiązaniem i bez okazji. A co Wy o tym sądzicie?
Sukienka ma śliczne dwa motywy przypominające kwiaty po obu stronach. Misternie wykonane hafty i cekiny nadają jej wyrazisty wygląd. Uważam, że jest tak ładna, że nie potrzeba wielu dodatków poza tymi co prezentuję, do tego czarne sandałki i mogę uczcić każdą okazję.
Sukienka- www.indiaska.com
Biżuteria- komplet swarovskiego
Buty- nn
wtorek, 2 lipca 2013
Dress code? Spokojnie, to tylko koszula.
Dzisiaj koszula, tym razem w klasycznym połączeniu- czerni i bieli złamanej kolorowymi dodatkami. Krótkie spodenki są dobrą alternatywą do biura zamiast spódniczki, jednak ich długość musi być przepisowa i nie wszystkie firmy zaakceptowałyby te, które prezentuję. Dlatego kompozycja nadaje się raczej na randkę niż na służbowe spotkanie- chyba, że bardziej nam zależy na efektownym wejściu.
Pewnie zaraz pojawią się komentarze złośliwców: "gdzie z takimi nogami". I będą mieć rację- zdaję sobie sprawę, że można dopatrzyć się u mnie cellulitu i nadbagażu tu i ówdzie. Ale taka jestem, nie zamierzam niczego korygować w photoshopie. Owszem pracuję od lat nad tym, aby mankamenty, szczególnie strefy bioder i ud, były najmniej widoczne, ale nie zmienię swojej budowy. Mogę jedynie dbać o jakość i poprawę ich wizerunku, co staje się coraz trudniejsze w wieku 30+. Ale nie ma co się oszukiwać, że walka z czasem i predyspozycjami genetycznymi jest możliwa do wygrania.
Paseczek znany z innych moich stylizacji, ale uważam, że jest idealny dla dobrego akcentu, tym bardziej, że plecionka srebro-złota nie ogranicza w doborze biżuterii. Założyłam wyszukaną ostatnio w lumpku bransoletę, jeśli dobrze kojarzę, widziałam taką w H&M, w środku jest motyw czerwonych dużych kwiatów. I oczywiście urocza, przesłodka torebeczka z kokardką w kolorze pudrowego różu.
Koszula- Esprit
Spodenki- New Look
Buty- Atmosphere
Torebka- Taboo
Bransoletka- second hand
poniedziałek, 1 lipca 2013
Latex latem i muśnięcie słońca, czyli second skin.
Długo nie mogłam przekonać się do rzeczy a'la skóra. Skusiłam się na legginsy latexowe, tylko dlatego, że posiadają zameczki na nogawkach. I to jedyny ich plus. Zakładam je bardzo rzadko i to wyłącznie do długich tunik, aby moje masywne uda nie wyglądały jak uwięzione serdelki- niestety latexowe rzeczy dodają kilogramów. Co mnie pokusiło, aby bluzkę vel tunikę założyć jak bluzkę? Nie wiem-może ta wielka pleciona torebka, za którą mogłam się schować :)
Jestem zwolenniczką naturalnych materiałów, dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest wybór legginsów ze skóry, a nie imitacji. Latexowe rzeczy nie nadają się na upały, czy chłody, dobrze, że termometry wskazywały około 18 st.C, czyli optymalne warunki do chodzenia w takich rzeczach. Jest jednak małe "ale": jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :). Za to bluzka oversize z ozdobnym dekoltem jest moja ulubioną- przyjemny i lekki materiał, zapewniający pełen komfort noszenia. Do tego torebka plecionka- wyrób rąk ludzkich sprzed co najmniej dekady, jak dla mnie rewelacja, bo unikatowa.
Bez szpilek wysmuklających nogi się nie ośmieliłabym się stanąć przed obiektywem ;), może wysokość szpilki tego nie sugerować, ale zaręczam, że są mega wygodne.
I jedna z ważniejszych rzeczy, nad którą długo zastanawiałam się, czy powinnam napisać. Hołduję jednak uczciwości i szczerości, więc muszę o tym wspomnieć, mianowicie- bielizna. Bardzo często popełnia się wiele gaf związanych z ubiorem przez źle dobraną bieliznę. Przyznam, że dobór stanika przez kilka lat stanowił dla mnie nie lada wyzwanie, ponieważ zakorzenione przekonania o rozmiarze, a tym samym odpowiednim jego wyborze, wypleniła dopiero brafitterka, która pojawiła się zrządzeniem opatrzności w rodzinie. Ale tym razem nie o tym- rzecz w majteczkach! Otóż w mojej stylizacji ważne jest to, aby nie było widać bielizny- latexowe rzeczy są mocno przylegające i uwidaczniają każdy mankament, źle dobraną bieliznę również. Można to porównać do ubrania czarnych majteczek pod białe spodnie z lnu. Problem w tym, że ubranie fig np. z koronką lub nawet najlżejszych majteczek kończy się uwidocznieniem ich na pupie- co można zauważyć na zdjęciu. I nie bałam się tego pokazać, bo istotą tej prezentacji jest również uzmysłowienie wielu Paniom, że w latexie nic się nie da ukryć. Rozwiązaniem jest ubranie stringów, ale trzeba się liczyć z odparzeniami- za co ja podziękowałam :) i dlatego wybór padł na majteczki, a nie figi. Taka jest subtelna różnica między skórą, a jej imitacją.
Jestem zwolenniczką naturalnych materiałów, dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest wybór legginsów ze skóry, a nie imitacji. Latexowe rzeczy nie nadają się na upały, czy chłody, dobrze, że termometry wskazywały około 18 st.C, czyli optymalne warunki do chodzenia w takich rzeczach. Jest jednak małe "ale": jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :). Za to bluzka oversize z ozdobnym dekoltem jest moja ulubioną- przyjemny i lekki materiał, zapewniający pełen komfort noszenia. Do tego torebka plecionka- wyrób rąk ludzkich sprzed co najmniej dekady, jak dla mnie rewelacja, bo unikatowa.
Bez szpilek wysmuklających nogi się nie ośmieliłabym się stanąć przed obiektywem ;), może wysokość szpilki tego nie sugerować, ale zaręczam, że są mega wygodne.
I jedna z ważniejszych rzeczy, nad którą długo zastanawiałam się, czy powinnam napisać. Hołduję jednak uczciwości i szczerości, więc muszę o tym wspomnieć, mianowicie- bielizna. Bardzo często popełnia się wiele gaf związanych z ubiorem przez źle dobraną bieliznę. Przyznam, że dobór stanika przez kilka lat stanowił dla mnie nie lada wyzwanie, ponieważ zakorzenione przekonania o rozmiarze, a tym samym odpowiednim jego wyborze, wypleniła dopiero brafitterka, która pojawiła się zrządzeniem opatrzności w rodzinie. Ale tym razem nie o tym- rzecz w majteczkach! Otóż w mojej stylizacji ważne jest to, aby nie było widać bielizny- latexowe rzeczy są mocno przylegające i uwidaczniają każdy mankament, źle dobraną bieliznę również. Można to porównać do ubrania czarnych majteczek pod białe spodnie z lnu. Problem w tym, że ubranie fig np. z koronką lub nawet najlżejszych majteczek kończy się uwidocznieniem ich na pupie- co można zauważyć na zdjęciu. I nie bałam się tego pokazać, bo istotą tej prezentacji jest również uzmysłowienie wielu Paniom, że w latexie nic się nie da ukryć. Rozwiązaniem jest ubranie stringów, ale trzeba się liczyć z odparzeniami- za co ja podziękowałam :) i dlatego wybór padł na majteczki, a nie figi. Taka jest subtelna różnica między skórą, a jej imitacją.
Bluzka- Giovanna
Spodnie- Giovanna
Buty- nn
Torebka- rękodzieło
Kolczyki- lapis lazuli
Etykiety:
bluzka,
buty,
latexowe legginsy,
lato 2013,
legginsy,
legginsy a'la skóra,
modna bluzka,
modna torebka,
modne szpilki,
oversize,
stylizacja,
szpilki,
torebka,
trendy 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































