Pokazywanie postów oznaczonych etykietą snowing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą snowing. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lutego 2015

Attack of Winter and Rabbit.

Kiedy zobaczyłam co się dziej za oknem niemal się nie rozpłakałam ( i tak sobie popłakuję do dziś). Pierwsza myśl- znowu? tyle śniegu? Ja rozumiem wszystkich zapalonych narciarzy, snowbordzistów i wszelkich miłośników sportów zimowych, że mają raj i bez śniegu ani rusz. Ale litości! Ja muszę się sprawnie poruszać autem, a nie saniami! A tu jak sobie nie odśnieżę, to sobie nie pojadę. Albo pojadę dziesięć razy dłużej, bo ktoś zapomniał odśnieżyć.
Narzekam, wiem, ale przez tą zimę, cierpię teraz na chroniczny brak czasu- spędzam długie godziny na ubieraniu, rozbieraniu, pakowaniu, parkowaniu, hamowaniu, odśnieżaniu... z dzieciem na rękach oczywiście. Więc chyba rozumiecie, że mnie tam do śmiechu już nie jest.
I moje zaplanowane zdjęcia też szl... trafił, bo jak ja mam czas plus dyspozycyjność fotografa, to pada, nosz... ledwo na oczy mogłam patrzeć. Wtapiam się w tło, bo tym razem biel, szarość i czerń :)




poniedziałek, 2 lutego 2015

How Do You Have Fun in the Snow?

Trzeba polubić ta zimową aurę, jeśli nie da się nic zmienić ;) A tak na poważnie to pomimo tego, czy lubimy zimę, czy nie to i tak w końcu musimy zmierzyć się z nią. Znienawidzona przeze mnie czynność, kiedy tak sypie śnieg, to odśnieżanie, kiedy najbardziej mi się spieszy. Zatem ciepłe ubranie i do roboty, zanim całkiem nas zasypie ;)