czwartek, 15 października 2015

Jesień w multikolorze.

Ciepłe brązy, karmele, beże, rudości, złoto, żółć, czerwienie i zielenie. Jest czym oczy nacieszyć jesienią. To właśnie te barwy są zazwyczaj inspiracją dla mnie i chętniej sięgam po te intensywne kolory. Szkoda tylko, że tak szybko to ciepło przeminęło i nadeszło szarobure oblicze poźnojesienne.



sobota, 10 października 2015

Co tanie to drogie.

Jako nieliczna z blogosfery nie posiadałam do tej pory parki. Pisze do tej pory, ponieważ udało mi się w końcu wyszukać dla siebie model idealny. Nie jest to typowa zielona z kapturem parka na deszczowe dni, to raczej nowoczesna jej odmiana, w jasnoszarym kolorze ze skórzanymi vel skóropodobnymi rękawkami. Najbardziej jednak podoba mi się jej fason- spójrzcie na charakterystyczne zakładki na plecach, jak sięgnę pamięcią to w latach mojej młodości były podobne fasony kurtek. Co istotne ta kurtka H&M jest zaprzeczeniem, a może właśnie potwierdzeniem mądrego gospodarowania zasobami finansowymi, bo w sh kosztowała zaledwie 25 złotych. I mam nadzieję, że to "tanie" posłuży mi dłużej niż tylko jeden sezon.




wtorek, 6 października 2015

W pogoni za szczęściem.

Jestem tak zalatana ostatnio, że cieszą mnie najzwyklejsze zestawy, w których mogę poczuć swobodę i przysłowiowy wiatr we włosach. A tego jesienią nie brakuje. Dobrze, że i słońca też mamy pod dostatkiem :) Dostrzegam piękne tendencje na wybiegach- powrót do prostoty, do prostych form, minimalnego makijażu czy prostych fryzur, dbałości o wygodę i promowania takiej codzienności w modzie. To nie znaczy, że nie pojawiają się wyrafinowane, przesycone artyzmem sesje, tyle, że niosą one zazwyczaj jakieś przesłanie, wątek. A przecież codzienność, szczególnie zabieganej współczesnej kobiety też jest interesująca. Czasem żałuję, że nie mam na czole kamery, żeby uwiecznić zestaw przechodzącej właśnie obok kapitalnie ubranej kobiety.



piątek, 2 października 2015

W darze po babci.

Dzisiaj zestaw niemal podarunkowy. Niekoniecznie od babci, ale każda z tych rzeczy ( oprócz torebki) ma swoją historię. Czasem patrzę z usmiechem, a czasem chciałąbym zapomnieć, że dostałam taki prezent ( jak naszyjnik, podarowany raczej z musu niż prawdziwej chęci obdarowania). Było minęło, prezent pozostał. I wspomnienia z nimi związane. Zatem dzisiaj taki post ze stylizacją "na babcię" ;)