niedziela, 14 lutego 2016

Dlaczego lubię niedzielę?

Niemal każdą wolną chwilę celebruję z namaszczeniem. A ponieważ tych wolnych chwil jest bardzo mało, to staram się cieszyć każdą niedzielą bez pracy. Ta jest szczególna, bo obchodzone są w tym roku Walentynki. Oczywiście też mieliśmy plany, które pokrzyżował nam kaszel i katar. Mogłabym narzekać, tak samo jak na to, że mój aparat kolejny raz postanowił zrobić mi psikusa i skasował kilka zdjęć, z których byłam bardzo zadowolona. Te, co ocalały prezentuję Wam dzisiaj na blogu. Ale, że dzisiaj niedziela.... to psssssyt, cicho-sza.




To wspaniałe uczucie, kiedy budzisz się o siódmej rano bez nocnych pobudek Malucha. Ciągły sen przez siedem godzin ma ogromną wartość, szczególnie jak pojawia się raz czy dwa razy na kwartał. I kiedy niespiesznie szykujesz śniadanko dla rodzinki, dopijasz ciepłą kawę do połowy, bez wylewania niemal całej zimnej do zlewu albo w końcu możesz zamknąć drzwi łazienki na trzy minuty, bo ma kto ustrzec Malucha przed upadkiem z parapetu. To taki walentynkowy prezent dla mamusi ;)
I wcale mi nie żal kina ( bo i tak niewiele bym wiedziała przejęta duszeniem się od kaszlu), ani kolacji na mieście. Leniwa niedziela z elektroniczną książką w ręce- tak wiem, ile to się nagadałam, że e-booki to beee, a papierowe najlepsze ( i nadal tak twierdzę!), ale jak wyrwać się nawet nie miałam kiedy na przyzwoite zakupy, o księgarni nie wspomnę, to taka namiastka celebrowania książki cieszy niezmiernie. Stęskniłam się za bardzo, żeby całkiem z czytania rezygnować.
Walentynki wcale nie muszą być w niedzielę, żebym taką niedzielę lubiła :)


Jeans: sh; Boots, turtleneck: nn,  Bag: allegro; Cape with hood: B&A

I jest serce na Walentynki. Jedno z moich wielu prac filcowych.
Były ładniejsze, ale nie pomyślałam, żeby zdjęcia porobić, teraz żaluję ;)

serce filc

24 komentarze:

  1. To Ty jesteś uzdolniona plastycznie, Asiu - takie ładne serducho zrobić, to trzeba mieć talent, zdecydowanie :)
    Przynajmniej ja tak uważam, bo jak kiedyś próbowałam podobne rzeczy robić, to się nadawały tylko na przytulankę dla dzieciaka rodziny Adamsów ;P

    Jak wiesz - ja jeszcze niedzieciata, ale zabiegana i zmęczona bardzo, więc z tego samego względu lubię bardzo niedziele.
    Brakuje mi bardzo leniwych chwil, więc staram się je celebrować jak tylko mogę!

    A tę bluzę z kapturem, to masz świetną!
    Bardzo w niej ładnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmęczenie faktycznie może dać w kość i nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze polenię się troszkę ;) Uzdolniona może nie jestem, bardziej odtwórcza i z chęciami ;) dzięki Mar

      Usuń
  2. Wiem o co chodzi, taka niedziela to skarb i wcale wtedy nie musi być żadne święto. A stlizacja bardzo przyjemna, w sam raz na niedzielny spacer. Podoba mi się też torebka, ma fajny kuferkowy kształt i delikatny, miętowy kolorek, dobra będzie też do letnich stylizacji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nic nie mam przeciwko Walentynkom . Lubie. Obchodzimy na spokojnie . Bez celebracji . Ale z małym gestem . I ten spokój mnie cieszy :)
    Jest cenniejszy niz porywy serca :):)
    Świetna Bluza ! żakiet ?! Lubie cie w tym fasonie spodni !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to z gestem i sercem :) Jesteś jedną z nielicznych, które kochają ten fason :)) buziaki Aniu

      Usuń
  4. pomimo, że skasowało sie trochę zdjęć to te co zostały są tez bardzo ładne i fajnie widać całą stylizację :) a stylizacja jest bardzo fajna, super spodnie, ciekawa i twarzowa bluza :) a serduszko milutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu, żałuję, że tylko te zostały, bo to takie próbne były. Ale dobre i to :)

      Usuń
  5. Ooo proszę kochana, Ty to jesteś utalentowana babka ! super serducho Ci wyszlo, ja to nigdy nie mailam talentu ani cierpliwości do takich rzeczy- straszny nerwus ze mnie :P hehehe

    U mnie też kaszel, katar- strasznie się czułam przez weekedn, a niestety caly na dodatek musialam pracować, myslalam, że się wykoczę, że wszystkich klientów obsmarkam hehehehe na szczęscie teraz mam dwa dni wolnego i celebruję je, dokladnie tak- jak Ty swoją wolną niedzielę :)

    Kochana, cyz u Ciebie już wiosna ? :D takie piękne slonce świeci- od razu lepiej się żyje i funkcjonuje :)

    udanego tygodnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, nie ma to jak z katarem musieć chodzić do pracy- znam i tak samo ciężko przechodzę. Dzięki :)

      Usuń
  6. Asiu jak to jest ze ten aparat Ci kasje zdjecia?

    my walentyek nie obchodzimy i ja w sumie zapomnialam ze byly. u nas niedziela jak zawsze. pozne popoludnie i wweczor przed komputerem. Wczesniej wspolny obiad albo i spacer. tak po prostu. Kochana nie mam maluszka ale tak mysle ze takie chwile dla zabieganej Mamusi to faktycznie pelnai szczecia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Ty masz Walentynko codziennie ;) I tyle świata co razem zwiedzicie, to za wszystkie Walentynki wystarczy :)
      Pokasowały się podczas przenoszenia z aparatu na komuter, nie mam pojęcia dlaczego, ale widoczne były w folderze, a potem okazało się, że uszkodzone są i nie da sie ich wyświetlić. Na aparacie było ok, a potem kartę formatowałam, patrzę na kompa, a tu tylko ikonki. W szoku byłam, bo to już drugi raz. Bużki

      Usuń
  7. Oj tak! Takie drobne gesty, czy to niedzielne, czy walentynkowe. Po prostu-celebrowanie codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fantastyczna bluza,wyglądasz oszałamiająco.Serduszko śliczne.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna stylizacja!! Kurtka super!!
    Pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam walentynki...ale ,żeby tylko było je z kim wartościowym obchodzić :)
    Fajnie,że miałaś taką niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto chodzi :)
      Dawno Cię nie było, ale już czytałam nowy wpis u Ciebie, nie miałam jeszcze czasu skomentować, nadrobię :)

      Usuń
  11. Najważniejsze, że byłaś zadowolona. Trzeba cieszyć się z tych małych rzeczy..
    Zestaw super! Portki szczególnie!!!
    Mój Maluch już wyrósł, więc pobudek porannych nie mam, ale za to czekanie w nocy na powrót z imprezy;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to wszystko czeka, ale już się boję ;) Dzięki Edytko :)

      Usuń
  12. Ja od zawsze uwielbiam soboty. W niedziele, zwlaszcza w niedziele po poludniu, zaczynalam miec juz dola, ze weekend sie konczy ;)!!! Teraz moze juz tak nie jest, mam przeciez weekend przez caly czas ;), a jednak wole sobote. Z reszta kiedys nosilam takie nazwisko :)!!!
    Podoba mi sie Twoja bluza!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi brakuje dni takich totalnie oderwanych od rzeczywistości, w których mogłabym zostawić internet, telefon i po prostu odpocząć :) Świetnie, że miałaś te chwile, wierzę, że musiało być przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń

Komentuj zgodnie z kulturą blogową- szanuję Twoje zdanie, ale wszystkie obraźliwe komentarze będą usuwane.