Namieszałam trochę łamiąc zasady. Na dole czerń odznacza się grochami na nogach do łagodnych pasteli na górze rozświetlonych nisko padającym słońcem na zachodzie. Ale moje mieszanie to pikuś w porównaniu z tym co funduje się nam- obywatelom. Więc wybaczcie. Albo oko przymknijcie jak Was razi ;) Bo o ile na modę oko przymknąć się da, to na nową rzeczywistość niezupełnie.


