sobota, 10 sierpnia 2013

Polka dots and caramel.

Na sukienkę w groszki polowałam od dawna. Miałam upatrzony fason i koniecznie miały to być groszki, a nie grochy. Już prawie zdecydowałam się na zakup, ale jednak coś mi nie pasowało. Chwyciłam się więc ostatniej deski ratunku- wybrałam się na poszukiwania do second handu. I oto proszę- rezultat prawie miesięcznych poszukiwań został zwieńczony zakupem za niespełna 18zł. Sukienusia jest właśnie taka o jaką mi chodziło.






 Sukienkę skomponowałam z karmelowymi butami i torebką oraz pomarańczowo-złotą bransoletą. Założyłam też lekką białą koszulę, abym spokojnie mogła "iść do ludzi"- wersja biurowa zakłada, że nie należy zbytnio rozpraszać klientów czy swoich rozmówców- ja też jestem tego zdania. A dekolt w tej sukience jest stworzony do tego, aby więcej odkrywać, niż zakrywać :), o czym świadczą trzy ostatnie zdjęcia. Dodam tylko, że zawsze marzyłam o takim dekolcie :), widzianym czasem na estradzie, czy w telewizji, gdzie biust jest wyeksponowany niczym w barokowym gorsecie.




Sukienka/ Dress- F&F; Koszula/ Shirt- Atmosphere; Torebka/ Bag- G&T
Chodaki/ Clogs- Royal_Style; Bransoletka/ Bracelet- Giovanna

2 komentarze:

  1. jeju jak podoba mi się Twoja fryzurka <3

    sukienka i buty też są piękne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Fryzurkę wiatr wyczarował :)

      Usuń

Komentuj zgodnie z kulturą blogową- szanuję Twoje zdanie, ale wszystkie obraźliwe komentarze będą usuwane.