poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Cisza, cicho, cichuteńko.

"Jedną z najważniejszych życiowych ról jest uśmiechać się, gdy w sercu ból.
  Uśmiechasz się wtedy z rozpaczy i nikt nie wie co ten uśmiech znaczy".

Nie wiem, czy to słowa piosenki, czy cytat z powieści i kto jest autorem powyższych słów. Ten wierszyk zapamiętałam jako dziecko i w trudnych chwilach powtarzałam, żeby dodać sobie otuchy.


Czerń w sercu, czerń w ubiorze, czarne myśli.... czasem warto zachować ciszę, żeby coś usłyszeć.
Nie będę na co dzień chodzić w total czerni, bo to nie w moim stylu. Hołd pamięci składać będę inaczej, bez obnoszenia się ze swoją żałobą. Jednak dzisiaj chciałam być celowo "czarna"- inna, dziwna i jak nie ja.



 Teraz kiedy patrzę na te zdjęcia widzę przewrotność mojego stroju- na wierzchu mnisi habit zakrywający wygląd zdziry. Gra pozorów, a pokazuje tak wiele- że ludzie nie są tym co widzimy na pierwszy rzut oka.

Wiem, że dzisiejszy wpis może być dla Was trudny do zrozumienia. Ja sama zastanawiałam się, czy jestem w stanie przekazać to, co chcę napisać.
Zdecydowałam, że powinnam podzielić się moim smutkiem po stracie osoby, która ukształtowała niemal całe moje życie. Odszedł mój tato....
Pozostałe skomplikowane uczucia i całą historię zachowam dla siebie.
Jak dziwne jest to wszystko, tak dziwny jest ten mój strój. Wiele kryje, wiele odkrywa.
Tylko na dzisiaj, tylko na chwilę.
Cisza, cicho, cichuteńko.









17 komentarzy:

  1. Przyjmij wyrazy współczucia i zrozumienia. Nieco ponad rok temu przechodziłam przez taki czas. Będzie gorzej. Ale potem lepiej. Cytat piękny i bardzo życiowy. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyrazy współczucia i zrozumienie :-*

      Usuń
  2. Ja zupełnie przeciwnie ... Nie jestem emocjonalną ekshibicjonistką i śmierć babci nie obwiescilam ani blogosferze ani strojem żałobnym światu . Skryłam głęboko w sercu . Wiec trochę nie rozumiem postu i potrzeby podzielenia sie tym. Choć po ludzku rozumiem co znaczy stracić kogoś naprawdę bliskiego .... I w tej sferze przytulam Cie ....
    I jak mam napisać , ze
    Rajtki są sexi ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam odmienne zdanie Aniu, nie uważam żeby mówienie o śmierci było emocjonalnym ekshibicjonizmem, kiedyś też tak myślałam, dopóki nie dotknęła mnie tak bardzo, że popadłam w depresję. Od tamtej pory wiem, że nie warto chować uczuć głęboko w środku siebie, należy o tym mówić. A ja dzisiaj stwierdzam fakt, nawet powinnam powiedzieć, w końcu czytają tu posty również osoby, które mnie dobrze znają i dziwne byłoby przejść nad tym do porządku dziennego, uśmiechać się i wypinac do zdjęć.
      Dzięki za wyrazy współczucia i tulaski :)
      ps.wlasnie o te rajtki mi chodziło :) bo miały być grzeczne ;)

      Usuń
  3. Sukienka mi się baaaardzo podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje kondolencje, kochana. Trzymaj się cieplutko:)

    A rajty faktycznie seksowne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana Asiu, niedokonca wiem co czujesz bo ja mam swoich rodzicow, ale moj maz stracil alkiem niedawno oboje i wiem jakim to bylo dla niego bolem. Choc troszeczke chcialabym Ci go zabrac :( trzmam za Ciebie kciuki i przytulam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiu!!! Współczuję Ci bardzo!!!
    Trudno mi zawsze znaleźć odpowiednie słowa!!!
    Może sowa nie są potrzebne? Gdybym była blisko, po prostu bym Cie przytuliła!!!
    Trzymaj się kochana!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, bardzo Ci współczuję, pół roku temu zmarła mi mama do tej pory nie mogę sobie z tym poradzić, strasznie mi jej brakuje ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekny ten cytat.... Coz mozna w takiej sytuacji powiedziec... wspolczuje Ci i czesto mysle o Tobie... Czas podobno leczy rany - to tak na marne pocieszenie....
    Pieknie Ci w czerni - tak jak napisalas, jak nie Ty:) Ale interesujaco.
    Pozdrawiam i wysylam wirtualne usciski. Trzymaj sie. Anka

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytając na początku Twój wpis o uśmiechu, zaczęłam się zastanawiać jak to się ma do Twoich dzisiejszych zdjęć, gdzie ten opisywany uśmiech... aż dotarłam dalej.... kochana wyrazy współczucia, na prawdę bardzo mi przykro :* w takich sytuacjach ciężko o jakiekolwiek pocieszenie.... głowa do góry kochana! :)

    A pod tą narzutką jest mega szał ! zadziorrrra :)
    Dotycz. posta u mnie.... dziękuję za miłe słowa- połechtałaś me serce :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Składam wyrazy współczucia, chociaż myślę, że takie sytuacje uczą nas w życiu czegoś nowego. Wiesz co straciłaś, ale jesteś silniejsza, a teraz czyjaś ręka będzie Ci pomagała z góry!

    A stylizacja bardzo niegrzeczna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest mi bardzo przykro z powodu Twojej straty.
    Wyglądasz bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi przykro, cóż więcej będę pisać, cisza w tej chwili chyba będzie najlepsza :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Przytuliła bym cię w tej ciszy, bo znam ten ból.

    OdpowiedzUsuń

Komentuj zgodnie z kulturą blogową- szanuję Twoje zdanie, ale wszystkie obraźliwe komentarze będą usuwane.