Wybrałam makaron konjak noodles.
Pesto wywodzi się z Włoch i podstawowym składnikiem jest bazylia. A ponieważ moja rośnie sobie w doniczce na parapecie i dotąd zasilała moją pomidorową, postanowiłam wykorzystać ją również w innym celu. Oryginalny przepis na pesto mówi o orzeszkach pini oraz oliwie z oliwek. Moje zielone pesto przeszło pewną modyfikację.
Dokładnie taki ma skład ( na jedną porcję, jeśli chcemy mieć większą ilość, polecam zwiększyć ilość składników):
- spora garść bazylii,
- garść orzeszków nerkowca
- spory ząbek czosnku
- łyżka oleju z czarnuszki (nie za dużo, bo ma gorzki posmak)
- dwie łyżki oleju lnianego
- jedna lub góra dwie łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
- garść orzeszków nerkowca
- spory ząbek czosnku
- łyżka oleju z czarnuszki (nie za dużo, bo ma gorzki posmak)
- dwie łyżki oleju lnianego
- jedna lub góra dwie łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
Tak zrobione pesto nadaje się świetnie nie tylko do makaronów, ale również jako dip do przekąsek, naleśników czy pasta na kanapki. Nie ma może idealnego wyglądu, ale zaręczam, że w smaku jest wyśmienite :)
Warto spróbować! Polecam :)