niedziela, 29 maja 2016

Odwróceni.

Wywrócić świat do góry nogami. Stanąć na głowie. Albo założyć bluzkę tył na przód.
Jak przymierzałam tą neoprenową bluzkę to pani w sklepie uświadomiła mnie, że zamek powinien być na plecach (bo tam jest jego miejsce- usłyszałam. Yyyy- odpowiedziałam). Dzisiaj jest na opak, z sukienką i tenisówkami.

sukienka z narzutką

błękitna narzutka

letnia sukienka
Można wszystko wywrócić do góry nogami. Wielce filozoficznie, ale tak jest, zaczynając od błahych spraw, a kończąc na fundamentalnych prawach człowieka. 
Nie zamierzam robić rewolucji, ale jak poczytałam Wasze wpisy w komentarzach pod moim ostatnim postem, to uświadomiłam sobie jak bardzo zmieniają się i Wasze, i moje poglądy oraz sposób postrzegania rzeczywistości w ciągu zaledwie roku czy dwóch. 
Dzisiaj nie postrzagam jako obciach tego, że pokazuję się w minimalnym makijażu, w przydomowym ogródku, w mega wygodnej codziennej i nic nie wnoszącej do świata mody kreacji czy w ciuchach tył na przód. 
Nie mam czasu i środków finansowych na podróżowanie, moje życie bywa monotonne- co nie znaczy, że nudne. Staram się jadać zdrowo, lubię pielęgnować swój ogród i nie podążam ślepo za trendami wystroju wnętrz. Ubieram się często w sieciówkach czy lumpeksach, nie dlatego, że to modne, ale tak mi wygodnie. Ten blog od początku, z założenia, nie ma być dla nikogo wyznacznikiem, czy kierunkowskazem jak żyć. Można zostać czyimś guru, ale ja tego nie potrzebuję. Generalnie dobrze mi z tym, że nie udaję. 
Może dlatego tak mocno potrafię wyczuć ten fałsz i zakłamanie niemal na każdym kroku w moim miejscu pracy. Fałszywe uśmiechy, zagadkowe szepty, szukanie sensacji tam, gdzie jest oczywista oczywistość. Oj, jak tego nie lubię. Dlatego wolę być sobą i trzymać na dystans takie osoby. 
A jak Wy radzicie sobie z tym kreowaniem rzeczywistości?

letnia stylizacja

sukienka na lato

sukienka w etniczne wzory

sukienka i tenisówki
Dress: sh; Shoes: allegro; Jacket: B&A

24 komentarze:

  1. Fajna sukieneczka Asiu !

    I słuszne wnioski z przemysleń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, teraz je tylko wprowadzić w życie :)

      Usuń
  2. Nie umiem wyobrazić sobie noszenia tej bluzki z zamkiem na plecach.
    Mega niewygodne, mega niepraktyczne i nie jestem w stanie ogarnąć tego, czy mogłoby to być ładne.
    Usilne "udziwnianie" czasami jest niewskazane.

    Zdrowy rozsądek dobrze Ci podpowiedział ;)

    Ja po prostu wymiksowuję się ze środowisk w których mi źle - tak wymiksowuję się pomału z blogosfery i tak uciekam właśnie z pracy :)
    Aktualnie dość srogo się pochorowałam, więc i tak siedzę na zwolnieniu, ale raczej do pracy już nie wrócę.
    Szkoda mojego czasu - i pieniędzy, których tam nie zarabiam, a zarabiać miałam :)

    I każdemu kto może polecam to samo - uciekanie z miejsc, w którym nam źle.
    Udawanie, że źle nie jest rodzi tylko frustrację - a ta do niczego dobrego nie prowadzi :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu ci Martyna zle w blogosferze ?

      Usuń
    2. Ja podziwiam, decyzja o zmianie pracy to często bardzo odważny krok. Ale chyba lepiej być w zgodzie ze sobą niż ciągnąć coś na siłę.
      Co do blogosfery, szkoda, bo niedawno trafiłam na twój blog i byłam ciekawa jak dalej bbędziesz się rozwijać.

      Usuń
    3. Zawsze podejmujemy trudne decyzje. I to nie tylko z praćą związane, a lęk przed utratą pracy jest hamulcem w rozwoju. Myślenie, że lepiej mieć jakąkolwiek pracę jest wyniszczające dla naszej psychiki, dlatego zgadzam się z Mar w 100%.

      Usuń
  3. Asiu, w domowym zaciszu też wybieram swobodny strój, pełny luz :)sukienka jest bardzo ładna, ma fajne kolorki :) a bluzka bardzo uniwersalna, zamkiem z tył też może być ciekawie, często teraz są takie rzeczy 2w1 o czym ekspedientki nie wiedzą, myslę, że ta bluza taka jest :) super buciki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też sobie pomyślałam Madziu :) dzięki :))

      Usuń
  4. Ale niby jak se samemu tez zasuwak z tyłu zasunąć, jeśli się nie ma pod ręką kogoś do pomocy??? O co chodzi?

    Co do rewolucji i zmian, to one cały czas zachodzą i jest to jak najbardziej naturalne. Wszystko płynie :)

    Fałsz i zakłamanie - ja to mam na przykład w rodzinie, dlatego tnę znajomości i równo i bez sentymentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, ale lekko nie jest. Lepiej napewno, ale nie łatwiej.

      Usuń
  5. Całość wygląda intrygująco. Mnie się też zdarzało wychodzić ze sklepu w zażenowaniu, a to zamek nie taki, a to pomyliłam bluzkę ze spódnicą czy wybrałam męskie buty zamiast damskich itp.
    Kreowanie rzeczywistości brzmi dumnie. Też często zaglądam do lumpeksów i czasem sama szyję. Jeśli chodzi o modę, to nie zamykam się, ale są rzeczy, których unikam, bo nie warto w imię trendów tracić siebie, zwłaszcza, że nie wszystko jest dla wszystkich. Zawsze warto być sobą.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Nie jestem jednak za kreowaniem wizerunku, który nie jest prawdziwy. "Zawsze warto być sobą" Pozdrawiam

      Usuń
  6. No to masz teraz uniwersalną bluzkę :D.

    Ważne by czuć się dobrze w swojej skórze i obecnym stanie rzeczy a nie ścigać się z trendami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, genialnie to podsumowałeś :))

      Usuń
  7. Asiu!!! Sukieneczka jest prześliczna i super sprawa jest, żeś ją upolowała za grosze w lumpku :D!!! Sprawa bluzki jest nieco skomplikowana i chyba rzeczywiście musisz nam ja pokazać w tej wersji niby prawidłowej, bo dla mnie tak jak jest, jest ok!!!
    P.S. A przydomowego ogródka szczerze Ci zazdroszczę!!! Ja mogę sobie pozwolić jedynie na ziółka na balkonie :).
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana. Ja też twierdzę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ja Ci zazdroszczę dostępu do sklepówi wszystkiego "miejskiego" na wyciągnięcie ręki :)

      Usuń
  8. Masz całkowita rację! Najważniejsze, to być sobą i nikogo nie udawać:))
    Ja jestem czasami zakłopotana, bo dziewczyny odbierają mnie jako przebojową osobę...A na taką się nie kreuję... I taka nie jestem;) W ogóle się nie kreuję;) Może z tych naszych obrazkowych historii ludzie odbierają nas nie zawsze takimi jakimi naprawdę jesteśmy...
    Bo tak do końca nie da się człowieka poznać przez internet:)
    Znowu namieszałam, Do tego mam talent;)
    A Ciebie Joasiu polubiłam za tę naturalność! I do wielu dziewczyn wracam właśnie po to! Nie po nazwy marek ciuchów:D
    No i dlatego, że zawsze coś fajnego z tych ciuchów wykombinujesz:))
    Buziaki!!!

    Acha! I powiem brzydko - wali mnie, gdzie kto każe mi zamek nosić! Noszę, ciuchy tak jak chcę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namieszałaś, doskonale Cię rozumiem, to jest niestety wada internetu, że możemy być inaczej postrzegane. Dziękuję za miły komentatz, buziaki.

      Usuń
  9. U mnie jest podobnie, fałsz, zakłamanie, udawanie kogoś kim się nie jest. Nie mówię, że wszyscy, ale są takie osoby. Zupełnie się zgadzam z ty co napisałaś. I wiesz co, też bym tę bluzkę tak założyła, no bo jak sobie samej zasunąć ten zamek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć to teraz nagminne, gdzie się nie obejrzę to ktoś pod kimś dołki kopie. A ja nie chcę pracować w takiej atmosferze, nie wiem od czego to zależy, ale kiedyś wydawało mi się wszystko prostsze: robiłam swoje i z uśmiechem, bez względu na przykre okoliczności. Dzięki za odwiedziny :)

      Usuń

Komentuj zgodnie z kulturą blogową- szanuję Twoje zdanie, ale wszystkie obraźliwe komentarze będą usuwane.