niedziela, 15 maja 2016

Eksplozja kolorów.

Kiedy zobaczyłam tą koszulę od razu wiedziałam, że chcę ją mieć. Bez względu na rozmiar, bo chociaż tego nie widać, to jest dużo za duża i nie jestem pewna czy aby to damska koszula. Nieważne. Spodobał mi się ten unikalny wzór i pastelowe kolory. To wyznacznik dla dzisiejszej całości.

męska koszula

koszula w pastelach

wzorzysta koszula
Przekonałam się ostatnio, że "nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej" ( Stephen King). Prawdziwie dotknęła mnie choroba mojego malucha i jego poważny stan. Ostatnio kiedy pisałam posta o sukienkach- o tutaj- byłam prawdziwie szczęśliwa, że w końcu coś ułożyło się zgodnie z planem: jesteśmy zdrowi, po egzaminach, a teraz czekają nas same przyjemności. Niestety w nocy przezyliśmy wszyscy prawdziwy dramat i tylko przytomność umysłu oraz to, że zawsze w pogotowiu mam leki uratowały mojego malucha. Kilka dni spędzonych w szpitalu i kolejne uwięzieni w domu. Przykro mi było, że mogłam pojechać do mojej chrześnicy tylko do Kościoła, zamiast całą rodziną cieszyć się jej szczęściem. Ale i tak myślami przez całą mszę byłam przy szpitalnym łóżku dziecka ( nie myślcie sobie, że jestem wyrodną matką, bo na tą chwilę zastępował mnie mąż. Ja nie spałam przez trzy noce z rzędu nasłuchując czy maluch oddycha i już wiem skąd bierze się wtedy ta nadludzka siła, aby funkcjonować).
W każdym razie, aby nie eksplodować, usiłuję przywołać pozytywne myśli, poprzez pozorne piękno otaczających mnie rzeczy i tego co zakładam na siebie. Kiedy wróciliśmy do domu ze szpitala, zmyłam z siebie wszelki kurz i zapach ludzkiego cierpienia, zerwałam bez do wazonu, usiadłam z piatą dopołudniową kawą i..... uśmiechnęlam się. Boże, tak cudnie kolorowe jest to życie. Doceńcie je.

pastelowy look

koszula i beżowe spodnie

elegancka koszula

koszula ze spodniami
Shirt: Jacques Britt (sh)- ich stona tutaj, Pants: Zero (sh); Bag, shoes: allegro

33 komentarze:

  1. Każde, nawet z pozoru błahe, przeziębienie moich dzieci przyprawia mnie o bezsenność i strach. Teraz własnie znów kaszlące i z katarem. Współczuję Ci przeżyć.

    A koszula piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero dochodzę do siebie i aż mam pietra co to będzie, bo od nowego tygodnia Dzieć znowu do żłobka. Dzięki :)

      Usuń
  2. Koszula rzeczywiście ładna, kolory super, no i szpilki. Do tej koszuli idealne.
    Też wiem skąd się bierze ta nadludzka siła, o której piszesz. Moje chłopaki nie są już maluchami, ale niektórych wydarzeń zdrowotnych się nie zapomina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie doświadczenia to niestety niezbyt przyjemna pamiątka dzieciństwa naszych pociech. Dzięki :)

      Usuń
  3. Asiu, ogromnie współczuję Ci choroby synka i trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się układało.
    Prawda jest taka, że ludzkie życie jest niesamowicie kruche i wbrew pozorom trzeba niemal cały czas o nie dbać i na nie chuchać.

    Jesteś niesamowicie mądrą i wartościową osobą, bardzo mi smutno, że masz dużo trosk i zmartwień.
    Liczę, że wkrótce będzie u Ciebie tylko dobrze!

    Ale trzeba - nawet w trudnych chwilach - cieszyć się z drobiazgów... więc ciesz się tym, jak pięknie wyglądasz w tej koszuli.
    Przypominasz mi w niej Annę Jantar.
    Te Twoje włosy jeszcze!
    Naprawdę - piękna inspirowana latami '70 całość!

    Chcę więcej Ciebie takiej, bo ten styl wydaje mi się wspaniale do Ciebie pasować!
    Bardzo podkreśla subtelność Twojej urody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zasługa włosów, że wygladam inaczej. Zakręciłam je lekko, zamiast pieczołowicie prostować jak dotąd. Wiem, że mieszam style i nie potrafię zdecydować się na jeden, bo lubię zestawiać niektóre elementy z nowoczesnej garderoby z elementami retro. Dzięki Mar, jest lepiej teraz muszę dotrwać do końca czerwca. Buziolki.

      Usuń

  4. Mimo ze cierpki ten post to jednak pełen optymizmu .... . Niech mały wraca do zdrowia , a jego mama cieszy sie w pełni życiem ....

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, to takie trudne, gdy musimy zderzyć się z takimi ciężkimi sytuacjami, bardzo mi przykro, wiem, jak boli serce matki, gdy coś się dzieje z maluchem :( mam nadzieję, że już wszystko będzie dobrze i maluszek oraz Ty weżmiecie w końcu głęboki oddech rozlużnienia i nadziei na lepsze jutro <3 Asiu trzymam mocno kciuki za Waszą rodzinkę, jestem serduchem z Wami <3

    Śliczna koszula, nieważne, czy damska, czy też nie, bo co to za różnica, skoro tak bardzo nam coś "leży" !!
    Wyglądasz w niej prześlicznie, kolory są takie świeże, lecz nienachalne, jestem zachwycona <3

    Wszystkiego, co najlepsze życzę, buziaki kochana :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluch nawet jak jest chory i ma gorączkę to nie idzie po nim tego poznać, zawsze ma energię do działania, w przeciwiweństwie do mnie. Przywilej dzieciaczków- nie zdają sobie do końca sprawy z tego co sie dzieje albo co może się stać. Dzięki :)

      Usuń
  6. No tak to jest - matki mają ciągłę zmartwienia związae z dzieciakami. I to się nigdy nie zmieni. Rozumiem Cię, mój syn też lądował niejednokrotnie w szpitalu. To zawsze był mega strach. Ale i ustawienie priorytetów raz na zawsze. Życzę zdrowia Twojemu synkowi, a Tobie spokoju ile się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje priorytety też zaczynają się zmieniać, chociaż przyznam, że okoliczności są bardzo niesprzyjające. Dzięki :)

      Usuń
  7. bardzo mi przykro z powodu Twojego synka, dla rodziców, zwłaszcza dla matki, choroba dziecka to wielki ból, mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje :) a Ty wyglądasz przepięknie, stylowo i bardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowie naszych dzieci jest najwazniejsze!!! Przekonuje sie o tym kazdego dnia. Zycze Wam Asiu, aby synek szybko wrocil do zdrowia!!! Jestes wspaniala mama :)!!!

    Koszula jest przepiekna!!! Idealna na wiosenne dni :)!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o Was myślę cieplutko :)) buziolki

      Usuń
  9. jesteś nietuzinkową osobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy tak o sobie nie myślałam. Raczej twarda, zdyscyplinowana i dzielna. Może inni czasem mi to mówia, ale chowam się za płaszczem kompleksów i nieśmiałości ( ja nie potrafię obnosić się ze swoimi osiągnięciami). Ale miło mi to wszystko słyszeć :) pozdrawiam

      Usuń
  10. Asiu, cieszę się, że wszystko już jest w porządku- Ty silna babka jesteś, a ciężko w takich chwilach zachować zimną krew i dobry stan umyslu- po raz kolejny mega szacun dla Ciebie !! :) :)

    Bardzo ladnie na koncu napisalaś o docenianiu życia- święte slowa !

    koszula jest świetna i bardzo ladnie Ci w tych wloskach :)

    Buziaki :*
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu, historia o której piszesz przyprawia o gęsia skórkę :(((((((. Ojj doceniamy, doceniamy każdą chwilę, spędzoną na spotkaniach, wspólnych wyprawach, rozmowach telefonicznych z ludźmi których kochamy. Trzymaj się, i regeneruj przy samych pozytywnych chwilach.

    Piękna ta koszula, takie delikatne kobiece retro. Cały zestaw tez niby pastelowy subtelny ale jednak charakterny! Prezentuje niezwykle bogatą osobowość właścicielki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komplementy. I wiem doskonale, że kto jak kto, ale Ty rozumiesz to delektowanie się chwilą. Buźki.

      Usuń
  12. Dużo zdrowia dla dziecka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko i buziak dla Piotrusia :)

      Usuń
  13. Ojej, współczuję Cie przeżyć bardzo! Choroba dziecka to zawsze koszmar, choć jednocześnie pozwala nam mnóstwo docenić. Oby juz było dobrze, trzymam kciuki za zdrowie!

    PS A koszula jest piękna, ślicznie w niej wyglądasz! (choć ja bym ją raczej nosiła całkiem na luzie - do szortów np, z podwiniętymi rękawami i mocniej rozpiętą;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tak sobie Ciebie w niej wyobrażam :)) Nie inaczej. Ja podziwiam znowu wszystkie mamy, które przeżywają to wszystko x2 albo i więcej. Pozdrawiam

      Usuń
  14. przepiękna ta koszula! A Wam życzę zdrówka i wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
  15. Asiu trzymam kciuki za Ciebie i twojego malucha!!! Mimo ze smutny ten post, koncowka pelna optymizmu i siedze teraz, usmiecham sie do monitora :) Wszytskiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, bo ja staram się zawsze dojrzeć coś pozytywnego nawet w tych smutnych momentach. Bużki.

      Usuń
  16. Uwielbiam wzór paisley, a w tym delikatnym, pastelowym wydaniu podoba mi się podwójnie :)
    Pozdrawiam!
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń

Komentuj zgodnie z kulturą blogową- szanuję Twoje zdanie, ale wszystkie obraźliwe komentarze będą usuwane.